Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Gabriel Seweryn nie żyje. Prokuratura otrzymała wyniki sekcji zwłok projektanta mody

Jakub Mielcarz
Jakub Mielcarz
Kacper Chudzik
Kacper Chudzik
Grażyna Szyszka/Polska Press
Trzy dni temu (28 listopada), w głogowskim szpitalu zmarł Gabriel Seweryn, projektant mody i gwiazdor programu "Królowe Życia". Dzisiaj prokuratura otrzymała wyniki sekcji zwłok zmarłego. Przypominamy, że śp. Gabriel Seweryn w dzień swojej śmierci udostępnił w swoich mediach społecznościowych filmik, na którym mówił, że w szpitalu nie chcą mu udzielić pomocy.

Wyniki sekcji zwłok wpłynęły do prokuratury w piątek, 1 grudnia. Nieznane są jej szczegóły, ale pewnym jest, że zostały zlecone kolejne badania w celu wyjaśnienia przyczyny śmierci.

– Na chwilę obecną przyczyna zgonu pozostaje nieustalona. My oczywiście dysponujemy wiedzą o obrazie sekcyjnymi i ustaleniami tej sekcji, ale niezbędne jest wykonanie badań dodatkowych. Dopiero po otrzymaniu ich wyników biegły pisemnie wypowie się o przyczynach śmierci tego mężczyzny – mówi Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Podczas autopsji Gabriela Seweryna nie zauważono żadnych zewnętrznych obrażeń. Biegli przeprowadzą jeszcze m.in. toksykologię, która ma ustalić, czy w organizmie zmarłego były obecne narkotyki, alkohol lub inne szkodliwe substancje.

29 listopada, czyli dzień po śmierci projektanta, policja wraz z psem tropiącym przeszukała jego pracownię.

Wyniki badań będą znane nie wcześniej niż za 2/3 tygodnie.

Zobacz też:

Pogotowie dementuje doniesienia o nieudzieleniu pomocy

Jedną z istotniejszych spraw, które muszą zostać wyjaśnione, jest postawa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Głogowie. Na filmie, który zmarły umieścił w mediach społecznościowych kilka godzin wcześniej widać, że czeka przed budynkiem szpitala i skarży się na to, że nikt nie chce mu pomóc. Przedstawiciele pogotowia temu zaprzeczają.

– Ratownicy byli zadysponowani na miejsce, co zresztą widać na filmie. Próbowali podejmować jakiekolwiek medyczne czynności ratunkowe wobec osoby wzywającej, ale niestety, z uwagi na agresję zarówno samego poszkodowanego, jak i osób, które były z nim na miejscu zdarzenia, zespół wezwał policję i wycofał się z udzielania medycznych czynności ratunkowych z uwagi na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia – informuje rzecznik Pogotowia Ratunkowego w Legnicy Szymon Czyżewski. – Pod adresem ratowników były kierowane groźby karalne, a mając choćby na względzie ostatnie wydarzenia w Polkowicach, zespoły czują się zagrożone.

Prawdziwe przyczyny śmierci gwiazdora programu "Królowe Życia" zostaną ustalone w śledztwie prokuratorskim.

Zobacz też:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dolnoslaskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto