Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Dolny Śląsk: Uwaga - kleszcze atakują!

Natalia Wellmann
infografika: maciej dudzik
Jest dwa razy więcej zachorowań na boreliozę. Dolnoślązacy są szczególnie narażeni na ataki kleszczy.

Zaszczep się przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu - alarmują lekarze. Powinniśmy to zrobić już teraz, żeby szczepionka zadziałała. Tym bardziej, że Dolnoślązacy są szczególnie narażeni na ukąszenie kleszcza. Nasze województwo jest zaliczane do terenów, gdzie tych pajęczaków jest najwięcej. A szacuje się, że od 10 do 15 proc. kleszczy może być nosicielami wirusów odpowiedzialnych za kleszczowe zapalenie mózgu.

O ile w tym przypadku przed zachorowaniem ustrzec może nas szczepionka dostępna w każdej aptece, to w przypadku kolejnej choroby - boreliozy, żadne lekarstwa nam nie pomogą. Dlatego też być może liczba zachorowań na Dolnym Śląsku zatrważająco rośnie.

- W ubiegłym roku odnotowaliśmy 801 przypadków boreliozy, podczas gdy w 2008 roku zachorowań było zaledwie 401 - mówi Witold Paczosa, kierownik działu epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.

A wiosna to czas wzmożonej aktywności kleszczy. Marzanna Borkowska-Gulij, lekarz weterynarii z Bystrzycy Kłodzkiej, już od co najmniej trzech tygodni przyjmuje w swoim gabinecie zwierzęta ukąszone przez kleszcze. - Jest tego naprawdę bardzo dużo. Mam wrażenie, że nawet więcej niż w poprzednich latach o tej samej porze - mówi i dodaje, że są psy, które mają na skórze nawet po kilkanaście sztuk.

Przypadki ukąszenia zdarzają się już także ludziom, choć sezon na kleszcze dopiero przed nami. Mariola Kruczek, turystka z Katowic, która przyjechała na kilka dni do Lądka-Zdroju, miała kleszcza na szyi. Najpewniej wgryzł się w skórę, gdy kobieta spacerowała po lesie. W usunięciu pomogła jej koleżanka pielęgniarka.

- Ludzie z reguły próbują pozbyć się kleszczy na własną rękę. Dopiero gdy się nie uda i część pasożyta zostaje w ciele, wtedy przychodzą po pomoc - mówi Leszek Staszewski, kierownik pogotowia ratunkowego przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Kłodzku. Jak twierdzi, najwięcej ukąszeń pogotowie odnotowuje od maja do końca sierpnia. Wtedy masowo wyruszamy na spacery i wycieczki. Kleszcze najczęściej występują w lasach mieszanych i na łąkąch. - Ale wystarczy wyjść do parku miejskiego lub na działkę - mówi Witold Paczosa. - Kleszcze to takie sprytne stworzenia, że gdy tylko wyczują zapach przechodzącego zwierzęcia lub człowieka, spadają i wczepiają się w skórę.

Zdaniem lekarzy fakt, że statystyka zachorowań rośnie, nie oznacza, że jesteśmy wobec kleszczy bezbronni. - Dlatego powinniśmy się szczepić, bo liczba osób, które z tego korzystają, jest wciąż niewielka. Wybierając się na spacer czy wycieczkę, pamiętajmy też o odpowiednim ubraniu, chroniącym nasze ciało, i preparatach odstraszających owady - mówi Paczosa.

Lekarze apelują też, by w przypadku ukąszenia nie stosować starych, babcinych sposób. - Skorzystajmy z dostępnej w aptece pęsety lub specjalnej pompki do usuwania kleszczy, albo zgłośmy się na pogotowie - dodaje Leszek Staszewski.

Pamiętajmy o zwierzętach. One też są narażone na groźne choroby wywołane przez kleszcze.
- Jedną z nich jest także borelioza - mówi Marzanna Borkowska-Gulij, lekarz weterynarii. - Na szczęście w przypadku zwierząt dostępna jest na to szczepionka.

Czy szczepisz się przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu? Podyskutuj na naszym forum

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Plantatorzy ostrzegają - owoce w tym roku będą droższe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dolnoslaskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto