reklama

Projekt MADOA – przestrzeń dla artystów według Anny Bieli

Martyna WasiakZaktualizowano 
Od lewej: Anna Biela, Piotr Gardecki, Daniel Borucki, Ewa Pańczyk-Hołubiec, Katarzyna Cupiał Tomasz Hołod
Sobota, godzina 20.00. Lekko spóźniona wchodzę do Akademii Sztuk Pięknych na placu Polski. Monochromatyczny plakat z dziećmi bez twarzy wita mnie od lewej, na prawo strzałka –> MADOA. To tam dokąd zmierzam. Z daleka dostrzegam kilka, kilkanaście postaci. Większość na czarno. Ja też. Wymieniam się spojrzeniami z kilkoma osobami, dostrzegam ich spokój i zaintrygowanie pracami. Co widzę?

Kilkanaście obrazów. Na pierwszy rzut oka podobnych do siebie, acz pełnych zróżnicowanych kolorów. Abstrakcja, plamy, sznury, czaszki, budowle. Zaczynam się przyglądać. Podchodzę do tych, które jako pierwsze przyciągnęły mój wzrok. Katarzyna Cupiał. Jej dwie pozycje kuszą fakturą, zmarszczoną materią. Przeplatające się „sznury” niepokoją mnie, jest w tym coś przerażającego. Od Pani Kasi dowiaduję się, że zainspirowała się architekturą i pejzażem miasta. To szczególne miejsca – ich niedopowiedziany portret. Pełen wyjątkowości był także dla niej sam proces tworzenia. Opowiada o wspólnym plenerze zorganizowanym przez Annę Bielę, rozmowach, wymianie myśli. Uważa, że to ważne dla każdego artysty. Czuje się wyróżniona i wdzięczna, że po raz trzeci uczestniczy w projekcie MADOA.

Artyści zaproszeni przez Annę Bielę, artystkę i pomysłodawczynię, tworzyli przez tydzień swoje prace w plenerze we własnej interpretacji UNSEEN PORTRAIT, co w wolnym tłumaczeniu oznacza portret niepostrzeżony. Następnie odbył się wernisaż MADOA (Multicultural Art & Design Open Air) na Akademii Sztuk Pięknych przy placu Polski 3/4. Wystawę można oglądać codziennie od 10:00 do 18:00, do 22 września, wstęp bezpłatny. Anna Biela chce kontynuować kreowanie wspólnej przestrzeni dla artystów. Finał projektu ma mieć miejsce w 2016 podczas Europejskiej Stolicy Kultury.

Poznaję Daniela Boruckiego. Pytam o jego interpretację. Grafika, monotypia, litografia i... królik. Zupełnie niepostrzeżony, gdyż praca powieszona u dołu ściany staje się niedostrzegalna. Uszy, kolor poza formą i łapki królika składają się na instalację READY MADE, czyli artystyczną zmianę przeznaczenia zastanego w rzeczywistości przedmiotu. Daniel jest interdyscyplinarny, nieobce mu rzeźba i malarstwo. Wspomina z sentymentem Zespół Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Później był Kraków i Monachium. Daniel Borucki pokazał siedem swoich prac w kontekście portretu niepostrzeżonego. Prace nieoczywiste z prognozą na przyszłość.

Piotr Gardecki i Ewa Pańczyk-Hołubiec postawili na miasto. Ewa dostrzegła te elementy w krajobrazie, które nie są widoczne dla przeciętnego przechodnia. Trzeba mieć chwilę, aby się zatrzymać i dostrzec je. Popatrzeć w odpowiednim momencie, czasie i perspektywie na kopułę katedry albo most. Piotr zaś opowiedział w swoich obrazach o wrocławskich miejscach. Niejednoznacznie. Poprosiłam o poprowadzenie, by dostrzec szkic budynku lub zaułek, w którym nota bene prezydent Dutkiewicz uległ wypadkowi.

Na samym końcu docieram do prac organizatorki Anny Bieli. To monotypia na płótnie odbita farbą akrylową. Technika własna. Niezauważony portret duszy przedstawia za pomocą zdjęć z rezonansu magnetycznego swojej głowy. Dusza jest dla niej abstrakcyjną materią, która wyłania się z Jedni w neoplatońskim rozumieniu tej idei. Na zdjęciach tych próbowała ją uchwycić... Efekt warto zobaczyć osobiście. Na wystawie można obejrzeć także prace Magdaleny Małkiewicz i Anny Brudzińskiej.

Anna Biela
To nie koniec pomysłów kuratorki wystawy. Od piątku, wraz z kilkoma artystami z Niemiec i Wrocławia, będzie malowała mural na murach Zespołu Licealno-Gimnazjalnego im. Olimpijczyków Polskich w Długołęce. Od 1 września dostępny dla zainteresowanych. Idea jest ta sama – interpretacja UNSEEN PORTRAIT.

Anna Biela dyplom licencjacki z grafiki zdobyła w Toronto, pracę magisterską ukończyła na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, a studia doktoranckie na Wydziale Malarstwa Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej umiejętności artystyczne i organizatorskie warto odkryć, poznając projekt MADOA. Multidyscyplinarne podejście do tematu, wolność interpretacji dana artystom oraz ciekawe osobowości zaproszone na plener tworzą nową jakość, której warto być świadkiem, obserwatorem. Może finał Europejskiej Stolicy Kultury 2016 będzie jednocześnie ukonstytuowaniem projektu MADOA?

Muzotok: Łosowski SPox

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3