Piłka nożna: Remis Śląska Wrocław z Koroną Kielce [RELACJA, ZDJĘCIA]

Jakub Guder; Twitter @JakubGuder
FOT. SLAWOMIR STACHURA/POLSKA PRESS GRUPA
Korona Kielce - Śląsk Wrocław 2:2 [WYNIK, RELACJA]. Nie udało się wrocławianom wygrać po raz pierwszy w tym roku. Piłkarze Tadeusza Pawłowskiego prowadzili w Kielcach od 3 min., ale popełniali fatalne błędy w obronie. Powinni być wdzięczni za ten remis, bo gdyby przegrali, pretensje mogliby mieć tylko do siebie.

Mecz zaczął się kapitalnie dla Śląska. Już w 3 min. wrocławianie wyszli na prowadzenie, a bramkę strzelił oczywiście Marco Paixao. Największa w tym zasługa jednak bloku defensywnego Korony. Zaczęło się od dośrodkowania z rzutu wolnego Mateusza Machaja, które niby wybili obrońcy, ale jednak za krótko. Potem w piłkę nie trafił jeszcze Luis Carlos i Machaj kolejny raz zacentrował. Minął się z piłką bramkarz Vytautas Cerniauskas, a kapitan WKS-u głową skierował ją do siatki.

Gdyby do tego wyniku dodać posiadanie piłki, w którym jak zawsze wrocławianie przeważali (ponad 60 proc.), to wyglądałoby, że kontrolują grę. Gospodarzy jednak stracony gol podrażnił i sami ruszyli do ataku. Byli bardzo groźni. Już w 13 min. mógł wyrównać Luis Carlos, ale z pięciu metrów trafił wprost w Jakuba Wrąbla. W 25 min. okazję miał Porcellis, ale jego uderzenie poszybowało prosto na bramkarza wrocławian. Ten instynktownie odbił piłkę przed siebie i Brazylijczyk miał okazję na dobitkę z kilku metrów, ale fatalnie przestrzelił nad poprzeczką. Dwie minuty później było już niestety 1:1. Szarżę na skrzydle zaczął Luis Carlos, piętą oddał mu piłkę Olivier Kapo. Akcję próbował wślizgiem przerwać spóźniony Piotr Celeban dzięki czemu Carlos zgubił ostatniego obrońcę, dograł po ziemi w pole karne, gdzie uderzył Porcellis. Nie wiadomo czy to uderzenie znalazłoby drogę do siatki, ale piłka trafiła w nogi Jacka Kiełba i wpadając do bramki zupełnie zmieniła kierunek lotu.

Po pięciu minutach było już 2:1 dla Korony. Znów akcja prawą stroną Śląska (gdzie był Zieliński?), Kamil Sylwestrzak świetnie wrzucił ze skrzydła, a Kiełb - tym razem już świadomie - uprzedził Mariusza Pawelca i Wrąbel pokonany został po raz drugi.
Błędy popełniała obrona Śląska, ale i niepewnie grał młody bramkarz przyjezdnych, który miał spore problemy zwłaszcza przy wyjściach do górnych piłek.

Na drugą połowę wrocławianie wyszli z jedną zmianą - Mateusza Machaja zastąpił Robert Pich i ledwie po trzech minutach pobytu na murawie trafił do siatki. Kapitalną długą piłkę zagrał Celeban, Słowak do niej wyszedł, chociaż blisko byli obrońcy Korony. Błąd popełnił jednak Cerniauskas, który niezdecydowany wyszedł kilka kroków do przodu, a Pich skrzętnie z tego skorzystał i pięknym lobem wyrównał stan spotkania.

Po dobrym początku drugiej połowy w wykonaniu WKS-u potem inicjatywę przejęła Korona. Były momenty, że przez kilka minut nie schodziła z połowy rywali. Dużą ochotę na hattricka miał Kiełb, często strzelał, ale już niecelnie. Groźnie było po większości stałych fragmentów gry, które bił Paweł Golański. Pod drugą bramką rzuty rożne wyglądały bardzo słabo. Te uderzane z lewej strony WKS rozgrywał krótko, do Dudu, ale nie jesteśmy pewni, czy Brazylijczyk zaliczył chociaż jedno udane dośrodkowanie.

W ostatnim kwadransie gra się trochę zaostrzyła i sędzia Tomasz Musiał w 10 min. pokazał pięć żółtych kartek.
Piłkę meczową miał Konrad Kaczmarek. Już w doliczonym czasie gry ładnie dośrodkował boczny obrońca Paweł Zieliński, a rezerwowemu napastnikowi zabrakło kilka centymetrów, by doskoczyć do piłki.

Remis oznacza, że Śląsk wciąż w tym roku jest bez zwycięstwa. Z drugiej strony WKS nie mógł w Kielcach strzelić więcej goli, bo... zwyczajnie nie miał więcej celnych strzałów na bramkę - dwie próby, zamieniał na dwa trafienia.

Po ostatnim gwizdku wrocławianie chyba dostali jakąś reprymendę od swoich kibiców, bo kilka minut w ciszy stali pod trybuną kibiców przyjezdnych.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie