Żeby spłacać w walucie, trzeba podpisać aneks

Monika Kaczyńska
Przez cały okres spłaty kredytu mieszkaniowego można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych
Przez cały okres spłaty kredytu mieszkaniowego można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych 123RF
Mimo że banki od kilku lat bardzo niechętnie udzielają kredytów walutowych, wciąż spłaca je około 750 tysięcy kredytobiorców.

Szacuje się, że 600 tysięcy kredytobiorców nie korzysta z możliwości, jakie dała ustawa antyspreadowa. Zamiast spłacać raty kredytu walutą kupioną w kantorach lub w internecie, korzystają z przewalutowania raty przez bank. Jednorazowa oszczędność może wydawać się niewielka, jednak w przypadku spłacania kredytu przez kilkadziesiąt lat sumy robią się już bardzo znaczące. Zaoszczędzić można nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Czytaj także: Jak poradzić sobie ze zbyt dużym kredytem hipotecznym?

Większość kredytobiorców, pożyczających franki szwajcarskie podpisało umowy w myśl których zobowiązali się do spłacania rat w złotówkach, za które bank udzielający kredytu kupi w jego imieniu walutę. Różnica między kursem, po jakim bank kupował i sprzedawał franki (spread), była dla banku pewnym zyskiem. Ustawa antyspreadowa weszła w życie w sierpniu 2011 roku. Ustawodawca nakazał bankom przyjmowanie rat bezpośrednio w walucie bez dodatkowych prowizji.

Kredytobiorcy mogą kupować walutę poza bankiem, na przykład w kantorze lub kantorze internetowym. Szacuje się, że tylko 20 proc. z 750 tys. kredytobiorców skorzystało z tej opcji. Wielu nadal spłacających kredyty przez przewalutowanie w banku zniechęca fakt, że podróże pomieście w poszukiwaniu kantoru z korzystnym kursem pochłaniają pewną część zysku. Inni nie bardzo wiedzą czy i jakich formalności wymaga spłacanie kredytu bezpośrednio w walucie.

Proces ten jest praktycznie w każdym banku taki sam. W większości przypadków trzeba podpisać aneks do umowy kredytowej przewidujący taką możliwość. Najpierw informujemy bank o chęci podpisania aneksu. Najlepiej zacząć od rozmowy telefonicznej z doradcą na infolinii swojego banku, odktórego otrzymamy szczegółowe informacje. Aneks dotyczący zmiany sposobu spłacania kredytu walutowego musi być, na mocy ustawy, bezpłatny. Bank musi umożliwić nam podpisanie go w ciągu dwóch tygodni. Przy podpisaniu trzeba mieć oczywiście dowód osobisty, ale warto też wziąć ze sobą umowę kredytu.

Zobacz też: Ranking kredytów mieszkaniowych

W niektórych bankach raty w walucie będziemy mogli wpłacać od razu na rachunek kredytu, w innych otwieramy dodatkowy rachunek walutowy do spłat. Za rachunek wskazany w aneksie bank nie może pobierać żadnych opłat. Są banki, w których konto walutowe można otworzyć przez internet (np. Alior Bank, BZ WBK, CitiBank, Millennium, Nordea). Do niektórych kont banki oferują opcjonalnie walutowe karty płatnicze, które oczywiście nie są nam potrzebne do spłaty kredytu, ale mogą być przydatne przy okazji zakupów za granicą lub w internecie. Jeśli mamy w planach podróże, warto rozważyć taką opcję. Nie warto jednak zamawiać karty na wszelki wypadek. Jej wydanie i obsługa mogą być płatne.

Kolejny krok to zdobycie waluty. Choć i kantory na sprzedaży zarabiają to jednak z reguły mniej niż banki. Kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych miesięcznie w perspektywie wielu lat oznacza poważne sumy.

Ci, dla których zniechęcające jest szukanie franków po kantorach stacjonarnych mogą skorzystać z coraz popularniejszej opcji, jaką są kantory internetowe. Te z reguły mają konta do rozliczeń z klientami w większości najpopularniejszych banków. Jeśli zaś cała operacja odbywa się w ramach jednej instytucji to przebiega w czasie rzeczywistym. Od nadania przelewu ze zleceniem zakupu franków do momentu, kiedy znajdują się na koncie walutowym upływają minuty.

Dodatkową zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że walutę można kupować w dogodnym dla siebie momencie - np. gdy jest korzystny kurs lub nastąpi większy przypływ gotówki.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że ceny walut w kantorach internetowych są z reguły nieco niższe niż w stacjonarnych.

Czytaj także: Coraz trudniej o kredyt. Trzeba zarabiać więcej, by pożyczyć tyle samo

- Przy spłacie przykładowo 700 CHF oszczędzamy w zależności od banku nawet 85 zł miesięcznie, co średnio w ciągu roku daje nam 1000 zł. Podczas 35 lat spłacania kredytu pozostaje w naszej kieszeni ponad 35 tysięcy złotych. A jest wiele osób, które płacą miesięcznie wyższe raty, więc ich oszczędność jest jeszcze większa - zwraca uwagę Paweł Kyć, dyrektor marketingu InternetowyKantor.pl.

Rekord upadłości w 2021 roku

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Natalia

Banki proszą o aneksy, dodatkowe dokumenty. Zastanówcie się czy nie porozmawiać z dobrym prawnikiem i nie zażądać od banku dokumentów, np. takich, dzięki którym obniżycie ratę kredytu. Mi w takim działaniu pomogli prawnicy z kancelarii CWW

Dodaj ogłoszenie