Wybieramy się na wakacje - a co będzie z trawnikiem?

opr. Wojciech Kowalski
Zbyt krótko skoszony trawnik spowoduje, że straci on możliwość zatrzymywania wody i tym samym może szybko zżółknąć
Zbyt krótko skoszony trawnik spowoduje, że straci on możliwość zatrzymywania wody i tym samym może szybko zżółknąć fot. Polskapresse
Przed wyjazdem na urlop powinniśmy skosić trawę w ogródku. Pamiętajmy jednak, aby nie robić tego "na zapas". Źdźbła powinny wystawać przynajmniej 6-7 centymetrów na ziemią

Po powrocie z długiego urlopu może powitać nas żółty i przesuszony trawnik. Aby uratować go od całkowitego zniszczenia, warto w odpowiedni sposób zastosować kilka podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych. Podczas pory urlopowej trawa jest w samym środku okresu wegetacyjnego. Wbrew naszym oczekiwaniom jej wzrost jest intensywny, a co za tym idzie - zapotrzebowanie na wodę bardzo wysokie.

- Spowodowany naszą nieobecnością niedobór nawodnienia trawnika powoduje osłabienie źdźbeł i znaczny spadek ich kondycji. Trawnik wówczas żółknie i słania się - mówi Marcin Liszyński, dyrektor handlowy firmy GGP, dystrybutora urządzeń ogrodniczych.

Jak uratować go przed zniszczeniem, kiedy kosztowne instalacje nawadniające czy angażowanie sąsiada w systematyczne podlewanie nie wchodzą w grę?
Regularne podlewanie trawnika pomaga wzmocnić jego strukturę, dzięki czemu lepiej znosi on cieplejsze dni.

- Należy pamiętać o jednej zasadzie - lepiej podlewać trawę rzadziej, a bardzo obficie, niż często, a w niewystarczającej ilości - mówi Marcin Liszyński.
- Zbyt mała ilość życiodajnej dla trawnika wody nie wsiąka odpowiednio głęboko w podłoże, co powoduje, że niższe partie korzeni murawy nie są niedostatecznie nawadniane. Sucha i przerzedzona trawa stwarza doskonałe warunki do zadomowienia się w niej kolonii mrówek.

Równie ważne jak nawadnianie jest również koszenie trawnika. Pamiętajmy jednak, że przed wyjazdem na urlop nie powinno zaburzyć jego naturalnych zdolności do obrony przed promieniami słońca.

- Najczęstszym błędem jest bardzo krótkie koszenie trawnika przed wyjazdem, które w założeniu ma pozwolić uniknąć przerośniętych źdźbeł po powrocie. Podczas ostatniego przedurlopowego koszenia powinniśmy umożliwić trawnikowi korzystanie z jego naturalnej ochrony, pozostawiając źdźbła nie krótsze niż 6-7 centymetrów. Tak wysoka murawa częściowo zatrzyma utratę wody, dzięki czemu trawa nie zżółknie - mówi Marcin Liszyński.

Z trafieniem w świetną pogodę podczas letniego urlopu jest w naszej strefie klimatycznej jak z loterią. Bardzo prawdopodobne jest więc, że podczas naszej nieobecności trawnikowi nie będzie zagrażało słońce, lecz ulewy. Jeśli spodziewamy się opadów deszczu, powinniśmy ograniczyć podlewanie murawy, gdyż jej zbyt mocne nawodnienie grozi rozwojem grzybów i mchu - mówi Marcin Liszyński. Aby podczas naszej nieobecności trawnik nie uległ uszkodzeniu od zbyt dużej ilości wody, możemy przed wyjazdem wykonać prosty zabieg drenażu, robiąc rowki odpływowe.

Dzięki nim gromadząca się woda nie będzie zalegała w postaci kałuż. W przypadku deszczowej aury pomóc może także zabieg aeracji, który w małych ogrodach wykonamy przy pomocy wideł ogrodowych.

- Należy je wbijać w glebę trawnika co 5-6 centymetrów na głębokość nie mniejszą niż 7 cm. - podpowiada Marcin Liszyński. - Warto także po wbiciu zębów wideł w ziemię powiększyć zrobione otwory, wykonując widłami ruchy w przód i w tył. W przypadku dużych powierzchni niezbędny będzie aerator mechaniczny.

Wznowienie pielęgnacji trawnika po długim, wakacyjnym wypoczynku nie powinno odbywać się zbyt gwałtownie, aby nie zaszkodzić naturalnym procesom rozwoju murawy. Pierwsze koszenie trawy po powrocie należy przeprowadzić na połowie zastanej wysokości źdźbeł, dopiero po upływie kilku dni skrócić trawę do pożądanej wysokości .

Nie należy także zapominać, że w upalne dni powinno się kosić trawę późnym popołudniem lub pod wieczór, kiedy temperatura powietrza znacznie się obniża. Jeżeli kondycja trawy podczas naszej nieobecności znacznie spadła, niezwłocznie należy rozpocząć jej ponowne nawadnianie, najlepiej bardzo wcześnie rano, zanim powietrze się rozgrzeje.

Po odpowiednim przycięciu trawy i systematycznym nawadnianiu w ciągu dwóch tygodni trawnik powinien wrócić do formy. Pod koniec sezonu urlopowego, na przykład we wrześniu, warto rozważyć także nawożenie trawnika tzw. nawozami jesiennymi, które pozwolą cieszyć się zdrową i zieloną trawą już od pierwszych dni wiosny.
Aby właściwie zadbać o nasz trawnik, powinniśmy mieć odpowiednio dobrany sprzęt ogrodniczy. Podstawowym narzędziem w tym wypadku jest kosiarka. Przy jej wyborze kosiarki należy zwrócić uwagę na następujące elementy: powierzchnię terenu, którą musimy skosić, dostęp do gniazdka elektrycznego, czy urządzenie ma mieć kosz, cenę itp.

Do małych powierzchni, ok. 500 mkw., powinna wystarczyć kosiarka elektryczna. Jest ona wprawdzie znacznie tańsza od spalinowej, ale problemy mogą się pojawić, gdy się zepsuje. Już tylko w nielicznych punktach usługowych przyjmą nam taką kosiarkę do naprawy. Usłyszymy, że to jest "jednorazówka" i nie warto sobie takim sprzętem zawracać głowy.

Jeśli więc kupujemy kosiarkę elektryczną, zwróćmy uwagę na jej trwałość, czy jest rozbieralna, jakie są możliwości jej serwisowania i ile to będzie kosztować.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie