Sycowianie po raz drugi protestowali przeciw władzy Prawa i Sprawiedliwości [ZDJĘCIA i FILM]

Beata Hadas-Haustein
Fot. Beata Hadas-Haustein
Udostępnij:
Sycowianie po raz drugi protestowali przeciwko władzy Prawa i Sprawiedliwości oraz decyzji Trybunału Konstytucyjnego powodującej zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych. – Mówi się, że miejsce kobiet jest w kuchni – mówiła prowadząca spacer po Sycowie Sara Smolis-Spychała. – Zgadzam się, Polki dobrze gotują. Zatem zgotujemy wam piekło!

– Spacerujemy po raz drugi w Sycowie w proteście przeciwko skandalicznemu wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który 22 października uznał przesłankę do aborcji z powodu wad letalnych płodu za niekonstytucyjną – napisali organizatorzy w zaproszeniu.

Spacer zainicjowali: Sara Smolis-Spychała, Anna Hajducka, Monika Bugała, Monika Morawska-Bryłka, Jagoda Nowak i Kordian Ostrycharz.

W Parku Miejskim ponownie spotkały się setki protestujących. Ludzie przyszli z antyrządowymi hasłami. W trakcie przemarszu skandowano hasła wymierzone w Jarosława Kaczyńskiego i jego partię Prawo i Sprawiedliwość, ale także w Konfederację, która poparła zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. Kilka haseł miało humorystyczny wydźwięk.

Wśród protestujących byli młodzi ludzie, ale też osoby w średnim wieku i starsze.

– Po raz drugi było cudownie – podsumowała marsz jedna z organizatorek Anna Hajducka. – Syców dziękuje wam z całego serca. Dziękuję policji sycowskiej, że czuwała nad naszym bezpieczeństwem. Syców! Zawsze można na was liczyć, niezależnie od sytuacji, kolejny raz pokazaliście, że można zrobić coś na poziomie i z klasą, uwielbiam was. Dziękuję również wszystkim spoza Sycowa, cieszy mnie ogromnie, że chcieliście uczestniczyć z nami w spacerze. Podziękowania też dla naszego samochodowego wsparcia - napędzaliście nas jeszcze bardziej.

Sara Smolis-Spychała podsumowała: – Syców! Jesteście niesamowici! Na każdym kroku. Czy to zbiórka na rzecz chorych, czy strajk, zawsze stajecie na wysokości zadania! Kocham was. Cieszę się, że mogę być częścią tak wspaniałej społeczności.

Miasto było całkowicie zablokowane, gdyż tym razem uczestnicy szli całą szerokością jezdni, jednak kierowcy z wyrozumiałością a wręcz wsparciem cierpliwie czekali, aż wszyscy uczestnicy spaceru przejdą.

Protestujących wspierali też klaksonami sycowscy kierowcy, a zwłaszcza jeden kierowca ciągnika siodłowego z piorunem na masce - Marcin Barański - który pojawiał się w różnych miejscach nieoczekiwanie, niczym Harry Potter - jak to określiła jedna z uczestniczek protestu Aldona Kowalczyk.

Marsz przeszedł ulicami: Ogrodową, Jana Pawła II, Mickiewicza, Kaliską, Lawendową, Szarych Szeregów, znów Kaliską i Mickiewicza, Wojska Polskiego, placem Wolności, Wrocławską do ronda i z powrotem do Parku Miejskiego.

Koło Ascoblocu czekała wielka grupa sycowian i kierowców, którzy trąbili i klaskali przechodzącym. Przy Lawendowej odezwała się z jednej z posesji syrena alarmowa. W mieście było naprawdę głośno.

Spacer zabezpieczali sycowscy policjanci. Szczególnie mocno zabezpieczone było wejście do biura posłanki Solidarnej Polski Beaty Kempy, jednak ludzie całkiem obojętnie przeszli obok. Posłanka przed protestem zamieściła na Facebooku zdjęcie różańca, polecając, by ludzie modlili się.

Organizatorzy szczególne podziękowania kierują do policjantów.

Obejrzyj transmisję z całego wydarzenia:

Wiadomości z Sycowa, Dolnego Śląska i z kraju w jednym miejscu na Facebooku

Mocna pozycja kobiet w polskim świecie naukowców i inżynierów.

Wideo

Dodaj ogłoszenie