Syców: Minister Beata Kempa krytycznie o staroście Wojciechu Kocińskim

Dawid Samulski

Oświadczenie Beaty Kempy:

Niniejszym oświadczam, iż stanowczo protestuję przeciwko likwidacji oddziału wewnętrznego Szpitala w Sycowie, który jest częścią składową Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy.
Decyzję starosty i dyrektora Szpitala o wyrzuceniu z pracy 23 pielęgniarek, a także przerzucenie zespołu lekarzy przed samymi świętami uznaję jako akt, który nie mieści się w granicach nie tylko uszanowania polskiej tradycji, ale też jako akt pogwałcenia wszelkiej godności człowieka i pracownika. Szpital nie jest „fabryką” ani prywatnym interesem kilku panów. Szpital w Sycowie cieszył się zawsze dobrą opinią. Od niepamiętnych czasów otaczał mieszkańców Sycowa i kilku ościennych gmin troskliwą opieką, i służył pomocą. Kobiety wyrzucone praktycznie na bruk, swoją ciężką pracą, za przysłowiowe grosze, dawały świadectwo największego oddania pacjentom i były wzorem tego, jak można wypełniać misję, niosąc pomoc drugiemu człowiekowi.
Brutalna decyzja starosty i dyrektora przesadzająca o likwidacji Oddziału, dała świadectwo temu, że dla władz powiatu oleśnickiego liczy się tylko pieniądz i rachunek ekonomiczny, a człowiek, szczególnie chory – nie ma dla nich żadnego znaczenia. W kampanii wyborczej obiecywano ludziom prymat człowieka nad pieniądzem i dlatego, tym bardziej, nie zgadzam się z decyzją starosty i ze sposobem jej wykonania. Rządzenie to nie tylko same przyjemności, to przede wszystkim trudne decyzje i trzeba je podejmować tak, żeby nie cierpiał żaden człowiek, szczególnie słaby i chory. Syców, dając nam mandat zaufania, nie zasłużył na takie traktowanie, tym bardziej, że kontrakt, który otrzymał szpital z NFZ, nie jest ani o złotówkę mniejszy od poprzedniego. Zatem można było ważyć zyski i straty w taki sposób, aby nie odbiły się kosztem Sycowa i jego mieszkańców.
Wyrażam swój stanowczy protest i wzywam pana starostę do natychmiastowego odwrócenia tej sytuacji i przywrócenia funkcjonowania oddziału wewnętrznego w Szpitalu w Sycowie, gdyż zapewnienie należytej opieki i warunków dla mieszkańców ponad 100-tysięcznego powiatu tylko na jednym oddziale w Oleśnicy jest, w mojej ocenie, fizycznie niemożliwe. Trudno też nam sobie wyobrazić, że rodziny, chcąc opiekować się najbliższymi, będą musiały dodatkowo ponosić koszty podróży do Oleśnicy.
Myślę, że wszystko da się jeszcze zrobić, że trzeba bez uprzedzeń usiąść do stołu razem z władzami samorządowymi, które też nie powinny uchylać się od pomocy, i zaradzić, jak przetrwać ten trudny czas do momentu reform, tak, aby nie likwidować oddziału. Uważam, że jest to możliwe, oraz że nie zabraknie dobrej woli i wspólnych wysiłków, by to osiągnąć. Od pomocy nie powinni uchylać się ci, którzy w poprzednich latach przyczynili się do bardzo trudnej finansowo i organizacyjnie sytuacji Szpitala.
Przypominam panom, że realne zabezpieczenie zdrowotne mieszkańców całego mojego powiatu jest naszym wspólnym obowiązkiem. Czuję się tak samo oszukana, jak większość mieszkańców mojego miasta. Dlatego wzywam i proszę o opamiętanie, i zmianę decyzji. Wszystko jest jeszcze możliwe.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie