Ruszył Ogólnopolski Tydzień Szczęścia w Szkole. Co to takiego? (ROZMOWA)

Robert Migdał
Robert Migdał
Od 20 do 26 września w szkołach i przedszkolach w całej Polsce trwać będzie Ogólnopolski Tydzień Szczęścia w Szkole. Z inicjatorką tego wydarzenia - Anną Hildebrandt-Mrozek - trenerką i doradcą nauczycieli, dyrektorów i rodziców w obszarze psychologii pozytywnej, rozmawia Robert Migdał

"Ogólnopolski tydzień szczęścia w szkole" - co to takiego?

- To jest impreza, która w naszym kraju odbywa się już po raz drugi. W ubiegłym roku wzięło w niej kilkadziesiąt przedszkoli i szkół z całej Polski, w tym roku będzie ich z pewnością zdecydowanie więcej. Inspiracją do tygodnia szczęścia w szkole jest - odbywający się w tym samym czasie, na całym świecie - "Międzynarodowy tydzień szczęścia w pracy". Nasza akcja jest wielkim, pospolitym ruszeniem - każda szkoła, każde przedszkole, każda instytucja, która zajmuje się edukacją - jeśli tylko chce, to może wziąć w niej udział. Za darmo. Chodzi o to, żeby uczniowie, nauczyciele, przez 7 dni zainteresowali się tematem szczęścia. Bo gdy mówimy o Dniu Dziecka, Dniu Matki - to tego dnia pokazujemy: "O, ta osoba tego jest ważna". Tak samo w tygodniu szczęścia chcemy zwrócić uwagę na to, że szczęście w szkole też powinno być dla nas ważne. Wszystkie reflektory zostają skierowane na tę sprawę: "uwaga, to jest szalenie ważne w życiu".

Czym jest "szczęście w szkole"?

- To zależy od każdego z nas, to bardzo indywidualna sprawa. Bo nie zawsze to jest "wypłata", czy "piątka za sprawdzianu", ale na przykład dobra relacja między nauczycielem a uczniem, między nauczycielem, a rodzicami uczniów, czy też w stosunkach uczeń- uczeń.

Wielu osobom hasło połączenie słów "szczęście" i "szkoła" zgrzyta. Bo szkoła, niestety, w wielu przypadkach kojarzy się niekoniecznie ze szczęściem, ale z kartkówkami, krzyczącymi i ostrymi nauczycielami, głośnymi i niegrzecznymi dziećmi, roszczeniowymi rodzicami, surową dyrekcją, konfliktami między uczniami. W tygodniu szczęścia chodzi o to, żeby odczarować szkołę?

- Niestety nie ma czarodziejskiej różdżki, która by raz dwa zmieniła to negatywne postrzeganie szkoły (uśmiech). Odczarować się nie da, ale małymi krokami można tworzyć szczęśliwą szkołę, zaczynając np. od takiego właśnie tygodnia. Najważniejsze, to żeby zadać sobie - indywidualnie, ale też w grupach, np. w klasie, pytanie: "co sprawia, że jestem szczęśliwy w szkole"? Nie chodzi o to, żeby nauczyć się encyklopedycznej regułki szczęścia, bo dla jednej osoby szczęściem w szkole jest dobra relacja z rówieśnikami, dla kogoś innego szczęściem będzie uśmiechnięty nauczyciel, a dla jeszcze innej osoby szczęściem będzie to, że widzi sens swojej pracy jako nauczyciel, jako pani woźna, czy pani pracująca w sekretariacie szkoły.

Wymiarów szczęścia jest bardzo wiele.

- I dlatego trzeba usiąść na spokojnie - np. właśnie w tym tygodniu szczęścia - i rozmawiać, bo wtedy okaże się, że każdy z nas inaczej postrzega szczęście, a przecież każdy z nas wywiera istotny wpływ nie tylko na własne, osobiste szczęście, ale i na szczęście zbiorowe. Musimy zdać sobie sprawę, że to my sami bierzemy odpowiedzialność za nasze szczęście, bo dzięki niemu rozkwitamy jako ludzie: to główna misja naszego życia. Ważne jest to, żebyśmy dzielili się swoim potencjałem z innymi osobami.

Dotychczas szczęście w szkole kojarzyło się uczniom z jednym: "nie mnie zapytał nauczyciel", lub "wylosowałem >>szczęśliwy numerek<< i jestem chroniony przed kartkówka, sprawdzianem"...

- To pokazuje, jak ubogie było rozumienie "szczęścia w szkole": że uczeń tylko przez chwilę, chroniony "szczęśliwym numerkiem", może czuć się bezpieczny, a przez resztę czasu jest wystraszony. Niestety główna emocja, która towarzyszy uczniom i nauczycielom w szkole, to lęk. Nauczyciele boją się dyrektora, uczniowie nauczycieli... Dlatego ważne jest, by oswoić lęk i sobie z nim poradzić. Tydzień szczęścia w szkole może w tym pomóc.

Zaczynamy mówić głośno o szczęściu, o tym, co powoduje, że jesteśmy szczęśliwi...

- ...i o tym, kiedy nie czujemy się szczęśliwi w szkole i co możemy zrobić, żeby poczuć się lepiej. Temu właśnie służy "tydzień szczęścia" i zajęcia, wydarzenia z nim związane: niech każdy robi w tym tygodniu to, co robi najlepiej, to co czuje - jest pełna dowolność. jak to wyjdzie? Zobaczymy. Na koniec akcji oprosiłam, żeby każda placówka, która włączy się do naszej tygodnia, nagrała krótki filmik, który będzie wrzucony na Facebooka i oznaczony hasztagiem #tydzienszczesciawszkole. I te nagrania pokażą wszystkim innym to, co zadziało się u nich w szkole w tym szczególnym tygodniu.

Mówi pani o pewnej dowolności działań w tygodniu szczęścia, ale też podpowiada pani, co można w ciągu tych 7 dni zrobić.

- Na przykład możemy urządzić sobie "dzień dobrego humoru" i opowiadać sobie jakieś fajne historyjki, doświadczenia z ostatniego czasu, które nas rozbawiły, żeby uruchomić pozytywne emocje. Możemy zaproponować np. "świętowanie wdzięczności" - dzień albo tydzień wdzięczności, w których będziemy wyrażać wdzięczność innym osobom, za drobne sprawy, gesty, zachowania. Można też świętować "dzień talentów" - niech inni mówią nam, fajne rzeczy o nas, co w nas cenią, co im się w nas podoba, za jakie talenty nas cenią, jaki widzą w nas potencjał. W tym tygodniu możemy ogłosić "święto przyjaciela" lub "święto relacji", albo też możemy przez te dni, w których trwa akcja "celebrować sukcesy". Bo warto rozmawiać o sukcesach, czym one dla nas są: bo dla osób z depresją sukcesem jest np. wstanie z łóżka, a dla innych otrzymanie... nagrody Nobla. Warto mówić o tym, że sukces to nie tylko coś spektakularnego, że warto dostrzegać małe, wartościowe, rzeczy w naszym życiu, bo one też mogą przynosić nam szczęście.

Proponuje pani też, w tym tygodniu szczęścia, budować poczucie własnej wartości, zwłaszcza u młodych ludzi, uczniów.

- Bo to poczucie własnej wartości bardzo szwankuje w młodym pokoleniu. Młodzi ludzie muszą widzieć, że mają wielki potencjał i że nie trzeba potwierdzać własnej wartości w wyścigu szczurów, w ściganiu się z innymi - co ostatnio jest bardzo modne - na Facebooku czy Instagramie.

Bo dzieci patrzą w komórki i sprawdzają, gdzie się znajdują w rankingu, na tle innych, porównują się, chcą być ładniejsi, lepsi, mieć więcej lajków.

- I może właśnie w tym tygodniu warto porozmawiać, pokazać, że media społecznościowe nie muszą być wyznacznikiem naszej wartości.

Czy ten tydzień szczęścia mógłby być takim zapalnikiem do tego, żebyśmy zaczęli myśleć o tym, żeby szczęście w szkole zagościło nie tylko na tydzień, ale na miesiąc, na rok…

- Tak by mi się marzyło. Zacznijmy od tygodnia, a później może uda się w szkole, wśród uczniów i nauczycieli, stworzyć pewnego rodzaju filozofię szczęścia w podchodzeniu do pewnych spraw, innego funkcjonowania na co dzień: że dzieciom można dać więcej wolności w działaniu, że nie powinno się im "łamać kręgosłupów" katalogiem kar i nagród za ich zachowanie…

A czy nie jest też tak, że to, co dzieci zobaczą, czego się nauczą, jakie postawy zaobserwują w tygodniu szczęścia, to potem będą mogły przenieść na relacje poza szkołę: z rodzicami, z kolegami na podwórku?

- To właśnie tak ma działać. Bo jeśli coś nas zainspiruje, to nie można tego, ot tak sobie, odciąć, jak nożem. To w nas zostaje, dalej pracuje, rozwija się i wzbogaca inne relacje, z innymi osobami, już poza placówkami edukacyjnymi. Szkoła nie jest jakimś wyrwanym, osobnym elektronem. Szkoła to społeczność, którą tworzą i uczniowie, i ich rodziny, sąsiedzi. Poza szkołą dużo mówi się o szkole, w domach o nauczycielach, o lekcjach i dlatego ważne jest, żeby to szczęście w szkole budowali też rodzice, czy dziadkowie. Bo gdy rodzic będzie do dzieci mówił np. o "głupiej nauczycielce", to buduje negatywny obraz szkoły i wtedy na pewno nie będzie pozytywnej atmosfery w szkole ich dziecka.

Rozmawiał: Robert Migdał

Anna Hildebrandt-Mrozek jest doświadczoną edukatorką, coachem, trenerką i doradcą nauczycieli, dyrektorów i rodziców w obszarze psychologii pozytywnej i wzmacniania dobrostanu. Naukowiec i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w edukacji. Autorka realizowanego w szkołach programu "Happiness at School", którego celem jest poprawa dobrostanu i poczucia szczęścia całego środowiska szkoły. Jej misją jest przekazywanie doświadczenia szczęścia i nauka o tym, jak o szczęściu opowiadać i się go uczyć. Jej specjalizacją jest budowanie poczucia własnej wartości, odkrywanie talentów i mocnych stron, rozwijanie inteligencji emocjonalnej i profilaktyka stresu we współczesnym świecie.

Weź udział w konferencjiAby wziąć udział w darmowej konferencji online, podsumowującej Ogólnopolski Tydzień Szczęścia w Szkole (27 września 2021) wystarczy się zapisać: Oto link do rejestracji: https://forms.gle/UT5PFaudqHAE57xL6

Czy bycie kujonem to problem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie