Przemysł energetyczny stawia na biomasę

Artykuł sponsorowany
Prezes Zarzadu Philippe Gagneux otwierajacy konferencje
Co do tego, że przyszłość energetyki leży w wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii specjaliści nie mają wątpliwości. O elektrowniach wykorzystujących siłę wody, wiatru, czy energię słoneczną słyszał niemal każdy, ale do technologii, która zyskuje coraz większe zastosowanie w Polsce należy także wykorzystanie biomasy jako paliwa energetycznego. Odnawialne źródła energii mają wiele zalet, z których najważniejsze są dwie – już ze swojej natury są niejako niewyczerpane, a co za tym idzie metody pozyskiwania z nich energii są w minimalnym stopniu negatywne dla środowiska, a ponadto nie zanieczyszczają go w tym stopniu, co tradycyjne sposoby pozyskiwania energii takie, jak choćby spalanie węgla.

Wykorzystanie biomasy jako surowca energetycznego jest znane ludziom od lat, chociaż wcześniej nikt nie nazywał go w tak fachowy sposób. Nawet dziś spalając drewno w kominku wykorzystujemy biomasę, bo tłumacząc potocznie biomasę stanowią wszelkie naturalne, a co za tym idzie biodegradowalne surowce do produkcji energii. Biomasa może być pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego i można zaliczyć do niej całą gamę surowców od peletu produkowanego z trocin przez otręby, słomę, śrutę rzepakową, po specjalnie uprawiane rośliny takie, jak wierzba energetyczna, a nawet odpady komunalne i odpady pochodzące z hodowli zwierząt. Wykorzystanie biomasy jest korzystne z wielu względów – jest ona stosunkowa łatwa do pozyskania i pozwala na wykorzystanie biodegradowalnych odpadów, stwarza nowe możliwości w rolnictwie, jest przyjazna środowisku dzięki mniejszej emisji szkodliwych gazów – przede wszystkim CO2, tlenków siarki i azotu, a także dziesięciokrotnie mniejszej ilości popiołu powstałego w wyniku spalania, który ponadto można wykorzystywać jako surowiec wtórny.
Według danych, które Ryszard Gajewski prezes zarządu Polskiej Izby Biomasy przedstawiał na konferencji „Biomasa – technologie, realizacja inwestycji, finansowanie”, w 2010 roku zużycie biomasy w polskim przemyśle energetycznym (elektrownie zawodowe)wyniosło 4,5 mln ton. Faktem jest, że już dziś popyt na biomasę przewyższa podaż i już dziś znaczna cześć biomasy pochodzi z importu. Według szacunków w 2020 roku zapotrzebowanie na ten surowiec energetyczny wzrośnie aż do około 20 mln ton, gdy tymczasem dziś wynosi ono ponad 5 mln ton. Według rozporządzenia Ministra Gospodarki w 2016 w jednostkach energetycznych produkujących zieloną energię o mocy powyżej 5 MWe 80 % biomasy powinno być pochodzenia rolniczego i 20 % pochodzenia leśnego, dlatego prezes zarządu Polskiej Izby Biomasy widzi w produkcji biomasy olbrzymią szansę dla rolnictwa i dla Polski.
– Uprawa roślin energetycznych jest szansą dla rolnictwa i dla Polski i w przyszłości będzie opłacalna zarówno dla rolników jak i dla producentów zielonej energii – podkreślał Ryszard Gajewski.
Ale pod jednym warunkiem – produkcja i wykorzystanie biomasy jako surowca energetycznego musi odbywać się lokalnie. – Przyszłość to uprawa roślin energetycznych w niedalekiej odległości od miejsca spalania, co pozwoli zminimalizować koszty transportu, które dzisiaj są nierzadko większe niż cena biomasy, a ponadto transport samochodowy też nie jest ekologiczny przez emisję spalin – wyjaśniał prezes zarządu Polskiej Izby Biomasy.
Jedną z firm, które na Dolnym Śląsku postawiły na wykorzystanie biomasy jest KOGENERACJA S.A.
– KOGENERACJA jako odpowiedzialna firma każdego dnia musi przestrzegać norm, dlatego przechodzimy regularne kontrole i inwestujemy, aby spełniać wszystkie unijne dyrektywy – wyjaśnił prezes Spółki, Philippe Gagneux. – Chodzi tu przede wszystkim o normy europejskie, które dążą do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, a my jako jedna z pierwszych firm w Polsce podjęliśmy decyzję, żeby w naszych elektrociepłowniach wykorzystać biomasę i krok po korku podnosiliśmy udział spalanej biomasy, dzięki czemu dziś KOGENERACJA jest liderem w tej dziedzinie – powiedział Philippe Gagneux.
Prezes KOGENERACJI S.A. nie ma wątpliwości, że biomasa to przyszłość energetyki. – Przyszłość energetyki na pewno leży w odnawialnych źródłach energii, ale trzeba jej pomagać i ją kontrolować. Musimy pozwolić na zróżnicowanie paliw energetycznych i ograniczać emisję szkodliwych gazów, a na to pozwalają technologie uzyskiwania energii z odnawialnych źródeł takich, jak woda, wiatr, słońce czy właśnie biomasa. Dla nas ważne jest aby utrzymać właściwą jakość biomasy, zachować najwyższy stopień bezpieczeństwa przy wytwarzaniu energii, ale także współpracować z rolnikami i lokalnymi władzami, aby wykorzystywać grunty, które są dziś nieużytkami, pod uprawę roślin energetycznych. Jest to polityka win-win, gdzie każdy zyskuje na współpracy – podkreślił Philippe Gagneux.
W siechnickiej elektrociepłowni w 2010 roku do użytku został oddany nowy kocioł, który jest już w 100 procentach opalany biomasą. Elektrociepłownia Czechnica zaopatruje w ciepło i prąd zarówno mieszkańców gminy Siechnice, w której zlokalizowana jest elektrociepłownia jak i do mieszkańców Wrocławia. Już teraz prawie 15 % energii wytwarzanej przez KOGENERACJĘ S.A. pochodzi ze spalania biomasy, ale w planach firmy jest znaczące zwiększanie jej udziału w produkcji energii, także w elektrociepłowni przy ul. Łowieckiej.
– Od 2013 roku kocioł na bloku BC-1 we wrocławskiej elektrociepłowni będzie w 100 procentach spalać biomasę – zapowiedział Arkadiusz Repczyński główny specjalista ds. procesów biomasowych w KOGENERACJI S.A. Obecnie w EC Wrocław biomasa jest współspalana w udziale do 50% wraz z węglem na wszystkich trzech blokach ciepłowniczych.
– To bardzo istotne ze względu na emisję gazów, zwłaszcza we Wrocławiu, gdzie elektrociepłownia jest położna w samym centrum miasta – wyjaśnia dr Krystyna Lech-Brzyk z Instytutu Inżynierii Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej. – Duże miasta zmagają się obecnie z zanieczyszczeniami powietrza, a wykorzystanie biomasy do produkcji energii może znacznie zredukować emisję szkodliwych gazów – dodaje dr Krystyna Lech-Brzyk.

Dodaj ogłoszenie