Pijana kobieta dachowała w Dziadowej Kłodzie, w Sycowie kierowca uderzył autem w barierki

Beata Samulska
Do dwóch kolizji doszło w tym samym czasie, około godziny 17.30, w Sycowie i w Dziadowej Kłodzie. Nikt na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń. Zdjęcia © Beata Samulska

Do pierwszej kolizji doszło na ulicy Komorowskiej w Sycowie, tuż za skrzyżowaniem z ulicą Mickiewicza. Mężczyzna prowadzący forda z niewyjaśnionych przyczyn wjechał w barierki odgradzające drogę od chodnika. Na miejscu była straż pożarna z Sycowa, policjanci i ratownicy pogotowia ratunkowego, którzy udzielili pomocy kierowcy.
W tym samym czasie strażacy otrzymali sygnał o drugiej kolizji na ulicy Kolejowej w Dziadowej Kłodzie. Tam okazało się, że dachował peugeot prowadzony przez młodą kobietę Martę G. będącą pod wpływem alkoholu. Do kolizji doszło przed skrzyżowaniem, na drodze uczęszczanej przez dzieci. - Prawdopodobnie musiała jechać bardzo szybko, złapała pobocze i dachowała - opowiadali świadkowie. - Całe szczęście, że akurat wtedy nikt tamtędy nie szedł ani nie jechał, bo byłaby tragedia - ocenia zbulwersowana starsza kobieta. - W samochodzie miała jeszcze otwarte piwo, kto wie, czy nie piła prowadząc samochód. Mogła kogoś zabić.

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała małe budowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie