LEGNICA Jest areszt dla mężczyzny, który chciał otruć psa. Podejrzany nie przyznaje się do winy

Anna Ickiewicz
Anna Ickiewicz
Udostępnij:
19 maja (czwartek) wieczorem podejrzany Arkadiusz B. usiłował otruć psa na jednej z posesji w Legnicy. Dzięki szybkiej akcji internautów został zatrzymany dwa dni później, a w poniedziałek na wniosek Prokuratury Rejonowej w Legnicy, Sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt mężczyźnie grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.

W piątek do Komendy Miejskiej Policji w Legnicy wpłynęło zawiadomienie dotyczące usiłowania otrucia na jednej z posesji w Legnicy owczarka niemieckiego. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców Legnicy i pracy legnickich policjantów, 36- letni legniczanin podejrzany o ten czyn, został zatrzymany. Obecnie pies znajduje się pod opieką weterynarza.

Kika jest już w lepszym stanie, choć ciągle jest pod opieką weterynarza. Prawdopodobnie już na stałe został uszkodzony układ nerwowy suni i do końca życia będzie musiała brać leki - mówi nam właściciel psa.

Kika
właściciel psa

Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu, znajdująca się przy posesji, której pilnował owczarek niemiecki. Na nagraniu widać jak mężczyzna na rowerze podjeżdża do zamkniętej bramy. Następnie do mężczyzny podchodzi pies pilnujący posesji, a rowerzysta czymś go karmi. Po krótkiej chwili zaczyna się coś dziać niedobrego ze zdrowiem czworonoga, który następnie przewraca się na ziemię i dostaje drgawek, w tym momencie mężczyzna odjeżdża.

Moment przed otruciem psa
Właściciel psa

Dzięki empatii legnickiego społeczeństwa i zaangażowaniu, czas na ustalenie i zatrzymanie podejrzewanego 36- letniego mieszkańca Legnicy był bardzo szybki, to też postawa legniczan współpracujących z policją jest godna pochwały - relacjonuje asp. Krzysztof Oleniacz z legnickiej komendy.

Ujęcie sprawcy
Policja Legnica

W poniedziałek 23 maja podejrzany o otrucie psa Arkadiusz B. został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Legnicy. Sędzia Jacek Seweryn zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na dwa miesiące.
Jak czytamy w uzasadnieniu sędziego Jacka Seweryna:

Za zastosowaniem tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego przemawia potrzeba prawidłowego zabezpieczenia toku postępowania. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany Arkadiusz B. pozostając na wolności, będzie w bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne, może albowiem wpływać na zeznania świadków, którzy są mu znani. Skrajnie drastyczny charakter umyślnego przestępstwa, o którego popełnienie jest podejrzany i skala okrucieństwa wobec zwierzęcia, świadczą o wysokim stopniu społecznej szkodliwości zarzucanego podejrzanemu czynu i jego demoralizacji. Nie można wykluczyć zatem wykluczyć możliwości popełnienia przez podejrzanego nowego ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, co stanowi przesłankę szczególną do zastosowania tymczasowego aresztowania.

Na podstawie zgromadzonych materiałów dowodowych, mężczyzna usłyszał zarzut z artykułu na podstawie Ustawy o Ochronie Zwierząt, za co grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Czy to był pierwszy raz?

Jak czytamy w komentarzach na profilach społecznościowych nie jest to pierwszy przypadek otrucia psów w Legnicy.

Mężczyzna jest podejrzany o szereg otruć i usiłowań otruć psów i kotów w Legnicy od 2018 roku. Ostatnie podejrzenie to otrucie 4 miesięcznego labradorka około miesiąc temu.... Mam nadzieję, że w areszcie docenia jego twórczość! - cytujemy jeden z nich.

Policja z Legnicy nie potwierdza jednak tych informacji.

Bestialstwo ludzi wobec zwierząt możemy zaobserwować na każdym kroku.

Nie tak dawno pisaliśmy o mężczyźnie z Jawora, który przerzucił psa przez bramę schroniska. Pies bardzo się przy tym poranił.

Jeszcze gorzej zachował się mieszkaniec Oleśnicy, który w ubiegłym roku bestialsko przejechał psa nagrywając całe zdarzenie

W przypadku, który miał miejsce w Wałbrzychu nie postawiono zarzutów sprawcy rozjechania psa koparką, ponieważ nie można było udowodnić, że działał umyślnie

Dlaczego ludzie krzywdzą zwierzęta?

Ludzkiej natury nie sposób określić w kilku słowach. Z jednej strony wszyscy jesteśmy zdolni do niesienia bezinteresownej pomocy, a czasami nawet samopoświęcenia, z drugiej nasze zachowania mogą być nacechowane antypatią lub agresją. Problematyka okrucieństwa wobec zwierząt jest obecnie wątkiem szerokiej debaty publicznej. Najczęściej problem ten pojawia się jako reakcja na skrajnie brutalne zachowania jednostek lub element dyskusji przy okazji wprowadzania nowych regulacji prawnych. W toku wielu debat przyczyny i czynniki wpływające na sadystyczne zachowania ludzi wobec zwierząt niesłusznie spychane są na dalszy plan. Jak się okazuje, ten typ interakcji człowiek–otoczenie jest dobrym kryterium diagnostycznym w szeroko pojętej dziedzinie zdrowia psychicznego - czytamy w artykule Pawła Izdebskiego, Ewy Łukaszewskiej oraz Natalii Ulaszewskiej z "Życia Weterynaryjnego"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Ekspert o ataku na Krymie: potencjał lotniczy Rosji został osłabiony

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie