Książka Tomasza Duszyńskiego to opowieść przyjaźni, magii i honorze

Redakcja
materiały prasowe
W kwietniu br. na rynku wydawniczym pojawiła się nowa książka Tomasza Duszyńskiego pt. "Staszek i straszliwie...pomocna szafa". Lektura wciąga od pierwszych stron i do samego końca nie nudzi. Mogą ją czytać mali i duzi, gdyż każdy znajdzie w niej coś interesującego dla siebie.

Duszyński snuje w swojej książce opowieść o Staszku, który jako jedyny w rodzinie nie cieszy się z przenosin do nowego domu. Inne miasto, szkoła i znajomi to niezupełnie to, czego pragnie się w jego wieku. Początkowo chłopiec tęskni za dawnym życiem, lecz wkrótce odkrywa pozytywne strony przeprowadzki. Ogromną zaletą nowego pokoju okazuje się być… niesamowita szafa!

Fantastyczna opowieść o przygodzie, spełnianiu marzeń oraz odkrywaniu własnych możliwości pozwala zdobyć wiarę we własne siły i na chwilę przenieść się do magicznego świata, w którym wszystko jest możliwe. Potrzebujesz Pudziana, by pokazał ci, jak powinno się ćwiczyć? A może chciałbyś, by sam Ronaldinho zagrał z tobą w piłkę? Dla pomocnej szafy to pestka, musisz tylko… bardzo chcieć!

Jeśli sądzisz, że to koniec opowieści i wszystko idzie gładko, a dzieci w nowym domu żyją długo i szczęśliwie wraz z wyczarowywanymi co rusz sławami – bardzo się mylisz! Stach nie jest już dzidziusiem, a każdy dorosły (czyli w jego wieku) chłopak wie, że nie ma nic za darmo. Razem z nowym przyjacielem Karolem przekonają się na własnej skórze o prawdziwości tego twierdzenia – przyniesie to nieoczekiwane rezultaty. Obaj muszą zadać sobie pytanie: czy straszliwa szafa jest dobra i czy można jej zaufać?

Najlepsze w tej książce jest to, jak realistycznie Duszyński przedstawia świat widziany oczyma (nieco zbuntowanego) nastolatka. Miejscami można odnieść wrażenie, że autor przeniósł się do czasów swojej młodości, by napisać tę historię. Akcja dzieje się w prowincjonalnym polskim miasteczku, co zbliża czytelnika do bohatera – nie każdy okazuje się tam być tym, za kogo się podaje! Wszystko odbywa się na tle nowego szkolnego programu klasowych trójek – czyli sportowej i intelektualnej rywalizacji, której tempo sprawia, że nie odłożysz książki, dopóki nie skończysz czytać! Sprawdziłam.

Dla kogo brytyjskie Oscary?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drpzfISPzkYubMofWfM

That's more than snesilbe! That's a great post!

Dodaj ogłoszenie