Krzysztof Krawczyk nie żyje. Legendarny piosenkarz pochodził z Katowic. Miał 74 lata. Jego przeboje od lat cieszą się ogromną popularnością

Szymon Bijak
Szymon Bijak
Krzysztof Krawczyk nie żyje. Legendarny piosenkarz odszedł 5 kwietnia 2020 roku
Krzysztof Krawczyk nie żyje. Legendarny piosenkarz odszedł 5 kwietnia 2020 roku Tomasz Hołod
Udostępnij:
Krzysztof Krawczyk nie żyje. Jeden z najważniejszych polskich artystów miał 74 lata. O śmierci Krzysztof Krawczyka poinformował w mediach społecznościowych jego menadżer, Andrzej Kosmala.

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Legendarny piosenkarz z Katowic

W poniedziałek, 5 kwietnia, odszedł Krzysztof Krawczyk. Jeden z najbardziej znanych polskich artystów w historii zmarł w wieku 74 lat. Informację o jego śmierci podał w mediach społecznościowych menadżer Andrzej Kosmala.

Potwierdziła to także - na łamach Onetu - żona artysty, Ewa Krawczyk.

Krzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku w Katowicach. Rok później - wraz z rodziną - przeniósł się do Białegostoku.

W latach 1963-1973 oraz 1976 był wokalistą formacji Trubadurzy. Od 1973 prowadził karierę solową. Wylansował mnóstwo znanych przebojów, które nuciła cała Polska – m.in. „Chciałem być”, „Jak minął dzień”, „Parostatek” czy „Bo jesteś ty”. Jego barytonowego głosu nie dało się pomylić z nikim innym. Koncertował nie tylko w kraju, ale również poza granicami - w Europie czy Stanach Zjednoczonych. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień.

W swojej twórczości inspirował się różnymi gatunkami muzycznymi - nie obcy był mu blues, jazz czy country. Na koncie miał ponad 40 albumów! Jego utwory doczekały się - na przestrzeni lat - wielu coverów, za które odpowiedzialni byli tacy artyści, jak chociażby Maciej Maleńczuk, Piotr Cugowski czy Stachursky.

W marcu tego roku Akademia Fonograficzna Związku Producentów Audio-Video postanowiła przyznać mu statuetkę „Złotego Fryderyka” za całokształt osiągnięć artystycznych.

W październiku ubiegłego roku, ze względów zdrowotnych, postanowił zawiesić swoją działalność publiczną i rozwiązać zespół „Krzysztof Krawczyk Family” (z grupą występował od 1985 roku).

23 marca artysta w mediach społecznościowych poinformował, że jest zakażony koronawirusem i trafił do szpitala. ""Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę! [...] Łączę się w chorobie ze wszystkimi, których ona dopadła [...] - napisał Krawczyk.

Krótko przed Wielkanocą, piosenkarz opuścił szpital. "Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!" - tak brzmiał jego wpis z 3 kwietnia.

Krzysztofa Krawczyka wspominają inni artyści

Śmierć Krzysztofa Krawczyka odbiła się oczywiście dużym echem w mediach społecznościowych. Artystę wspominają inni muzycy, którzy dobrze go znali.

- Krzysztof był jednym z najbarwniejszych, najbardziej ekscentrycznych i najfajniejszych ludzi jakich miałem okazję spotkać podczas mojej prawie 30 letniej przygody z rodzimym show biznesem. Pomieszanie Indianina, Katolika, Rockandrollowca i miłośnika życia w każdej możliwej odsłonie. To był starszy kolega, który od pierwszego taktu budził sympatię a potencjalny dystans redukował do zera - napisał Andrzej Smolik.

- Od niego wszystko się zaczęło. Byłem brzdącem w którego domu często słuchało się Whitney, Kate Bush i Krzysztofa Krawczyka. [...] Dzisiaj Krzysztof odszedł, moja legendo dziękuje Ci za te wszystkie przeżycia i odwagę z którą eksplorowałeś życie! - dodał z kolei Michał Szpak.

- Był naszym Tom Jonesem, o wspaniałym głosem i anielskim sercu. Dziękuję za wspaniałą muzykę i Twoje dobro, którym obdarzałeś ludzi dookoła siebie- śpij w spokoju! - to z kolei fragment wpisu Urszuli Dudziak.

- Odszedł Krzysztof Krawczyk....razem z Nim odeszła część mojego dzieciństwa... R.I.P. Kapitanie - napisał Tomasz Organek na Facebooku.

- [...] żegnamy Krzysztofa Krawczyka, z którym łączy mnie silne wspomnienie z roku 2008, kiedy to spadła na mnie odpowiedzialność telewizyjnego recitalu z okazji Jego 45-lecia pracy artystycznej. Artyści piosenkowi, którzy mają tak unikatowy talent wokalny i jednocześnie tak naturalnie odnajdują się we współpracy z orkiestrą rodzą się niezwykle rzadko. Mam przed oczami Jego uśmiech, który nie schodził z Jego twarzy podczas prób - dodał dyrygent Adam Sztaba.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie