reklama

Konkurs Lotów Red Bull. Trzy drużyny z Dolnego Śląska w finale (ZDJĘCIA, PROJEKTY)

Joanna UrbańskaZaktualizowano 
Uczestnicy konkursu z Boguszowa-Gorc studiują w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, dlatego do udziału w konkursie podchodzą więc z niezwykłą powagą i zaangażowaniem fot. B-25
Trzy drużyny z Dolnego Śląska wystartują w finale 5. Konkursu Lotów Red Bull, który odbędzie się 16 sierpnia w Gdyni. O zwycięstwo i 24 tys. zł lub wyjazd do Salzburga powalczą tam wrocławianie z drużyny Od menela do milionera, mieszkańcy Bolesławca z Kung-Fu Panda TEAM oraz załoga B-25, której członkowie pochodzą z Boguszowa-Gorc.

Konkurs Lotów Red Bull, Gdynia, 16 sierpnia 2015

Do udziału w tegorocznej edycji konkursu zgłosiły się 684 drużyny z całej Polski, a do finału zakwalifikowano 40 najlepszych zespołów. W tym trzy z Dolnego Śląska.

Od menela do milionera polecą dziobakiem
Wrocławianie z drużyny Od menela do milionera, to Paweł Woźniak, Emil Próchnicki, Maciej Próchnicki i Dariusz Świrkowski. Przyjaźnią się od dzieciństwa. W Gdyni chcieliby wygrać, mimo że tylko jeden z nich ma doświadczenie w lataniu (Emil – lata szybowcami i paralotniami, dlatego będzie pilotował ich pojazd). Drużyna jeszcze przygotowuje się do startu. Wrocławianie planują, że prace nad ich pojazdem zakończą się w przyszły wtorek. Nie stresują się, nie po raz pierwszy biorą udział w Lotach Red Bull (dla części załogi to czwarty występ). - Boimy się tyko wiatru. Konstrukcja jest dosyć spora. Jak powieje z boku, może nam ją przewrócić – mówi Paweł Woźniak, kapitan Od Menela Do Milinera.

Skąd ta nazwa? - Zastanawiając się nad naszym pojazdem, uznaliśmy, że musi być to obiekt o jak największej powierzchni nośnej. Od razu nasunął nam się okrąg, czyli znana każdemu Polakowi jednogroszówka. Posługując się symbolem monety doszliśmy do motywu meneli, czyli naszej załogi, która skacze po bogactwo. To taka nasza satyra na skaczących sobie do gardeł rodaków-zazdrośników, a jednocześnie chęć zwrócenia uwagi na ludzi bezdomnych, którzy często są wykształceni i mają swoje rodziny, a mimo to są zapomniani – wyjaśnia kapitan.

Wrocławianie polecą konstrukcją, który wyglądem będzie przypominała dziobaka. - Kiedy rysowałem okrąg, kreska sama zaczęła przechodzić w dziób i tak oto powstał początkowo nowy gatunek kolibra, a następnie narodził się dziobak z nosem zaglądającym do najdalszej kieszeni – tłumaczy pomysł Paweł Woźniak.

B-25 latają na co dzień
Drużyna B-25 (czyli Emil Zbojeński, Bartosz Bamberski, Piotr Kasprzak i Marek Wnukowski) pochodzi z Boguszowa-Gorc, ale jej członkowie to studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Do udziału w konkursie podchodzą więc z niezwykłą powagą i zaangażowaniem. Przy tworzeniu projektu wykorzystują zdobywane na studiach doświadczenie, dzięki któremu planują wybudować wyjątkowo lekki i sterowny pojazd, który dodatkowo ma być niezatapialny. Przed udziałem w konkursie planują również przeprowadzić testy, aby mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Na jakim etapie jest budowa? - Aktualnie mamy już skończone skrzydła, są już wyważone i połączone w jedność. Przeprowadziliśmy także pierwsze próby. Następnym krokiem będzie budowa kadłuba – mówi Emil Zbojeński, kapitan B-25.

Członkowie Kung-Fu Panda TEAM już sprawdzali warunki w Gdyni
Najbardziej tajemniczy są członkowie Kung-Fu Panda TEAM z Bolesławca. W skład tej drużyny wchodzą na razie trzy osoby: Maciej Mazur, Krystian Dębiec i Mateusz Widomski. Czwartego uczestnika już zgłosili, ale czekają na akceptację organizatora. Nie chcą na razie zdradzać szczegółów dotyczących ich maszyny, mimo to sieją postrach wśród konkurencji. Cała drużyna ma bowiem doświadczenie w lataniu, a jeden z nich dodatkowo zajmuje się pilotowaniem samolotów. - Planujemy zwyciężyć w tej rywalizacji i rozgromić konkurencję. W związku z tym musimy oczywiście przeprowadzić testy i zamierzamy naprawdę polecieć. Przez dwa tygodnie byliśmy także w Gdyni, aby sprawdzać panujące tam warunki, zwłaszcza prędkość i kierunek wiatru. Będziemy dobrze przygotowani – mówi Maciej Mazur, kapitan zespołu.

Co można wygrać w Konkursie Lotów Red Bull?
Drużyna, która poleci najdalej, będzie miała do wyboru wyjazd do Salzburga i przelot odrzutowymi samolotami Alpha Jet oraz zwiedzanie Hangaru 7 dla całej załogi lub nagrodę pieniężna w wysokości 24 tys. zł. Za drugie miejsce przewidziano wyjazd do Pragi i przelot akrobacyjnymi samolotami z teamem Flying Bulls Aerobatic Team dla całej załogi lub nagrodę pieniężną w wysokości 16 tys. zł. Trzecia nagroda to nauka „latania” dla całej załogi i osób towarzyszących (łącznie 8 osób) we Flyspot, Warszawa (tunel aerodynamiczny) lub 8 tys. zł.

Trzymamy kciuki za Dolnoślązaków biorących udział w konkursie lotów Lotów Red Bull.

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3