Filtruję, nie kupuję. Smaczna woda w zasięgu ręki

Materiał informacyjny
Filtruję, nie kupuję. Smaczna woda w zasięgu ręki
Filtruję, nie kupuję. Smaczna woda w zasięgu ręki Materiały prasowe
W dobie pandemii i obowiązku samoizolacji dążymy do tego, by nasze gospodarstwa domowe były maksymalnie samowystarczalne – sami pieczemy chleb, samodzielnie przygotowujemy posiłki, sami wykonujemy większość prac. Często zapominamy jednak, że w zdrową wodę do picia również możemy zaopatrzyć się, nie wychodząc z domu – wszystko dzięki niepozornemu dzbankowi filtrującemu.

Często mamy dość codziennych zakupów, szczególnie przy natłoku innych obowiązków. Kiedy do tego dochodzi dźwiganie ciężkich zgrzewek wody, sytuacja staje się wyjątkowo niekomfortowa – zwłaszcza podczas pandemii, gdy podczas zakupów robimy duże zapasy na wiele dni. I o ile ugotowanie obiadu jest niemożliwe bez uzupełnienia lodówki o mięso czy warzywa, o tyle codzienne dostawy świeżej wody można sobie zapewnić bez konieczności opuszczania czterech kątów.

Najprościej zaopatrzyć się na przykład w dzbanek z filtrem. Takich produktów na polskim rynku jest coraz więcej. Dzięki niemu nie tylko zaoszczędzimy (litr filtrowanej wody kosztuje nas zaledwie około 10 groszy!), ale też przyczynimy się do ochrony środowiska. Jeden filtr to aż 200 litrów wody miesięcznie, co sprawia, że dzięki niemu do środowiska nie trafi około 130 jednorazowych butelek o pojemności 1,5 l, a my oszczędzimy sobie wątpliwej przyjemności wnoszenia po schodach 200 kilogramów zgrzewek z wodą.
 

 
Wodzie filtrowanej, jak wielu innym rozwiązaniom, do których nie jesteśmy jeszcze przyzwyczajeni, towarzyszy wiele mitów. Poniżej rozwiewamy cztery najbardziej rozpowszechnione.

MIT 1: Filtrowanie wody jest drogie.

FAKT: Filtry dzbankowe to rozwiązanie, które bez wątpienia odciąża domowy budżet, a dodatkowo pozwala małymi krokami wdrażać, tak ważne, zachowania proekologiczne. Ceny wymiennych co miesiąc filtrów kształtują się w zależności od modelu i mieszczą się w przedziale od 12 do 15 zł. Jeden filtr to ok. 200 litrów dobrej jakości wody miesięcznie, idealnej do picia, parzenia i gotowania. Prosty rachunek wskazuje, ze jest to rozwiązanie 10 razy tańsze od wody ze sklepu.

MIT 2: Podczas procesu filtracji z wody zostają usunięte wszystkie minerały.

FAKT: Filtry dzbankowe redukują jedynie nadmiar soli wapnia i magnezu, odpowiedzialnych za osadzanie się kamienia w czajniku, ekspresie do kawy czy nawet żelazku. W tym przypadku rolą filtra jest usunięcie części tych pierwiastków, by zapobiec zjawisku pojawiania się nalotu niszczącego, zaburzającego prawidłową pracę urządzeń AGD. Warto zwrócić uwagę na fakt, że najczęściej wybieraną wodą butelkowaną jest woda źródlana, która w istocie nie jest wysoko zmineralizowana.

Nowością na rynku, cieszącą się olbrzymią popularnością, są filtry wzbogacające wodę w jony magnezu. W ten sposób uzyskujemy wodę idealną do zaspokojenia pragnienia. Ciekawym rozwiązaniem są także filtry alkaliczne. Podnoszą pH wody, ale również, tak jak pozostałe - oczyszczają ,,kranówkę” z chloru i jego pochodnych.

MIT 3: Woda butelkowana jest bezpieczniejsza od wody kranowej.

FAKT: Przefiltrowanie wody kranowej przy użyciu filtrów sprawia, że jakością nie ustępuje ona wodzie butelkowanej, a nawet niejednokrotnie ją przewyższa pod względem zawartości minerałów. Wody butelkowane również podlegają procesowi filtracji. Wystarczy zwrócić uwagę na informacje zawarte na ich etykietach. Należy pamiętać, że woda z wodociągów musi spełniać restrykcyjne wymogi sanitarne, w związku z tym jedyne, co może utrudniać jej bezpośrednie spożycie to niewłaściwy smak i zapach, spowodowany jej transportem wielokilometrowymi rurami. Filtry eliminują chlor i zanieczyszczenia wytrącane z instalacji wodociągowych, co w efekcie pozwala uzyskać smaczną i zdrową wodę.

MIT 4: Przefiltrowaną wodę należy przegotować przed spożyciem.

Fakt: Świeżo przefiltrowaną wodę kranową można spożywać bez konieczności uprzedniego gotowania. Z kolei jej gotowanie pozwala uzyskać głębszy smak ciepłych napojów, takich jak kawa czy herbata, ale również potraw przygotowywanych na jej bazie. Jednakże, jak wiemy, najlepszym sposobem na ochłodę są zimne napoje. Przygotowywane na bazie przefiltrowanej wody są doskonałym „lekarstwem” na rosnące pragnienie. Pozbawione konserwantów i nie zawierające sztucznych barwników są idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy cenią sobie naturalne źródło witamin i składników odżywczych.
 

 
Jak widać, zakup dzbanka z filtrem to ekonomiczna i proekologiczna alternatywa, dzięki której nasze życie staje się nieco łatwiejsze (smaczna woda bez konieczności wychodzenia z domu!). Jeśli mamy taką możliwość zdecydujmy się na modele posiadające intuicyjny wskaźnik LED sensor. Czerwona dioda będzie nam przypominać o comiesięcznej wymianie filtra. Dzięki temu nie zapomnimy o zakupie nowego wkładu filtrującego i uzyskamy nieograniczony dostęp do świeżej wody. Obecnie rośnie zainteresowanie szklanymi dzbankami filtrującymi. Coraz więcej osób decyduje się również na zakup butelki filtrującej. Wzrastająca świadomość konsumentów wskazuje, że tak samo jak w przypadku innych branż, tak również w segmencie małego AGD i akcesoriów, coraz częściej stawiają na polskie firmy.
 

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Filtruję, nie kupuję. Smaczna woda w zasięgu ręki - Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3