Coraz trudniej o nabywcę

Mariusz Urbanke
Oczekiwania kupujących zależne są nie tylko od zasobności portfela, ale i potrzeb danej osoby
Oczekiwania kupujących zależne są nie tylko od zasobności portfela, ale i potrzeb danej osoby Polskapresse
Mieszkania sprzedają się słabo - średnio dwa razy dłużej niż rok temu trzeba czekać na nabywcę.

Nabywcy, zanim zdecydują się na lokal dla siebie, oglądają przeciętnie aż pięć mieszkań - wynika z danych Home Broker.

Czytaj także: W 2013 roku trudniej będzie sprzedać mieszkanie

Atrakcyjne mieszkanie? Tylko blisko centrum

Generalnie klienci agencji nieruchomości szukają miejsc, do których łatwo dojechać z centrum aglomeracji. Przyjęło się, że jeśli dom czy mieszkanie położone są do 30 kilometrów od miejsca pracy, to jest to odległość do zaakceptowania dla każdego dojeżdżającego. Jeśli ktoś mieszka dalej, to stara się znaleźć mieszkanie do wynajęcia (stąd popularność na rynku wynajmu kawalarek i innych małych lokali blisko centrów, gdzie są biura i firmy) albo zorganizować sobie tani transport.

Oczekiwania kupujących zależne są nie tylko od zasobności portfela, ale i potrzeb danej osoby. Z danych firm pośredniczących w obrocie nieruchomościami wynika, że nabywców znajdują najróżniejsze mieszkania - począwszy od kawalerek czy małych mieszkań, które kupują na przykład rodzice dla dzieci studiujących lub rozpoczynających życie na własny rachunek, po apartamenty o powierzchni 200 metrów kwadratowych.

Duże mieszkania kupują osoby, które nie chcą mieć kłopotów związanych z domem. Wystarczy im apartament, zwłaszcza dobrze zlokalizowany, w zielonej i zagospodarowanej okolicy, który traktują jako docelowe miejsce zamieszkania.

Jednak najchętniej kupowane są mieszkania o powierzchni 50, 60 metrów kwadratowych, ale - to warto podkreślić - co najmniej dwupokojowe. Jeśli mieszkanie, nawet duże, składa się tylko z kuchni, łazienki i dużego pokoju, bardzo trudno je sprzedać, nawet gdy jest w dobrej okolicy. Takie mieszkania mają niższą wartość rynkową.

Kupujący nie spieszą się z decyzją

- Dziś sprzedaż przeciętnego mieszkania na rynku wtórnym trwa około pięciu miesięcy. Rok temu były to niecałe trzy miesiące - mówi Robert Latuszek z Home Broker. - Rosnąca liczba mieszkań oglądanych przez kupujących przed podjęciem ostatecznej decyzji - to zła informacja dla sprzedających. Ci już od kilkunastu miesięcy obserwują coraz mniejsze zainteresowanie ich ofertami. Jest to między innymi wynik rosnącej konkurencji na rynku pierwotnym, gdzie można utargować znaczący rabat od dewelopera. Zgodnie z danymi Home Broker, w ostatnich dwunastu miesiącach ceny ofertowe na rynku pierwotnym w największych miastach Polski spadły średnio o 6 proc. To wywiera również wpływ na rynek mieszkań używanych.

Czytaj też: Jak będzie wyglądał rynek nieruchomości w 2013 roku?

Sprzedający wystawiają niską cenę i negocjują

Według danych Home Broker, gdy właściciel zaproponuje do sprzedaży mieszkanie z ceną wyższą o maksymalnie 10 proc. od poziomu rynkowego, będzie czekał na nabywcę dwa miesiące dłużej, niż gdyby margines do negocjacji wynosił maksymalnie 5proc.

Gdy sprzedającemu zależy na czasie, możliwe jest jeszcze jedno rozwiązanie - wystawienie nieruchomości z niską ceną ofertową. Taka oferta natychmiast przyciąga uwagę, a pomiędzy potencjalnymi nabywcami może dojść do licytacji podnoszącej cenę do poziomu rynkowego.

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie