W wielu dolnośląskich miastach już jest, m.in. w okolicach Wałbrzycha, Jeleniej Góry, czy Zgorzelca. Opady śniegu zaczęły już dokuczać kierowcom. A jaka będzie zima kalendarzowa na Dolnym Śląsku. Nie ucieszy Was ta prognoza...

Znamy prognozę na zimę na Dolnym Śląsku. Raczej Was nie ucieszy...

Przed nami zimna pełna pogodowych zwrotów. Jednego dnia doświadczymy śniegu i mrozu, a następnego fali ciepła i chlapy - przewiduje geograf i przyrodnik Jerzy Kucharski, który od lat z powodzeniem prognozuje długoterminową pogodę dla Dolnego Śląska.

Wczesną jesienią amerykańscy meteorolodzy przygotowali prognozę pogody dla Europy na nadchodzącą zimę. Według niej na północy naszego kontynentu ma być spokojna, na Wyspach Brytyjskich burzowa, na południu sucha, na zachodzie mokra, a na wschodzie śnieżna. W centrum zaś, czyli w Polsce, Niemczech, na Słowacji i Czechach zima będzie najpierw łagodna, a dopiero pod koniec przypuści atak. O to, na co musimy się przygotować w najbliższych miesiącach zapytaliśmy Jerzego Kucharskiego, geografa i przyrodnika, który od lat z obserwuje przyrodę i potrafi odczytać z niej pogodową przyszłość dla Polski i naszego regionu.

Zima na Dolnym Śląsku - jakie będzie Boże Narodzenie?
- W tym roku nie ma wyraźnych symptomów w przyrodzie, na podstawie których da się określić, jaka zima nam się szykuje - przyznaje pan Jerzy. - Ale sięgnąłem po inne rzeczy, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi. To specyficzny układ Słońca i Księżyca w okresie zimowym. On sprawi, że będziemy mieć pogodową mieszankę. Księżyc w nowiu będzie ciągnął ciepłe masy powietrza, natomiast Słońce - zimniejsze i jednego dnia doświadczymy śniegu i mrozu, a następnego fali ciepła i chlapy. Zderzanie się tych mas oznacza, że ta zima będzie dla nas bardzo niezdrowa - przyznaje przyrodnik.

Pan Jerzy obstawia, że tegoroczne Boże Narodzenie będzie, niestety tradycyjne, czyli czarne. Ale za to już na Nowy Rok spadnie śnieg. - Gdybym był narciarzem, to bardziej obstawiałbym wyprawę w góry na święta wielkanocne, czyli na przełomie marca i kwietnia - twierdzi przyrodnik. Pan Jerzy podkreśla, że zima na Dolnym Śląsku nie jest taka sama jak w innych regionach Polski, a w szczególności na Suwalszczyźnie. Przypomina, że najniższe temperatury notowane zimą na naszym terenie to minus 20 stopni Celsjusza. Tymczasem na wschodnim końcu Polski bywa nawet minus 40.

Zima na Dolnym Śląsku - mieszkamy w najgorszym pod względem klimatu miejscu

- Mieszkamy w najgorszym pod względem klimatycznym miejscu, jaki można sobie wyobrazić - mówi. - Między stabilnym pogodowo wschodem, gdzie zimą jest zimno, a latem gorąco, a Europą zachodnią, z morskim łagodniejszym klimatem. Mimo iż wydaje się, że do oceanu mamy daleko to jednak zgarniamy te wilgotne, ciepłe masy powietrza płynące od strony Atlantyku.

Nie bez przyczyny Opolszczyzna, Legnica, Dolina Kaczawy i Czarnej Wody to tereny, na których ze względu na pogodę uprawiano winorośl. Przyrodnik zaznacza też, że prognozę pogody dla Dolnego Śląska należy podzielić na trzy różne klimatycznie prowincje: góry, przedgórze i Nizinę Śląską. - W górach nie ma praktycznie nigdy klimatycznego lata, na przedgórzu pogoda potrafi poszaleć, natomiast nizina może wcale nie widzieć zimy - wyjaśnia.

Zima w Wałbrzychu 4 grudnia 2017 roku

Urząd miasta

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Krzyś71 (gość)

Taka zmienna pogoda najgorsza dla odporności. Raz śniegi i mrozy a potem słońce i chlapa. Słyszałem że dobrze jest się wzmacniać np. w kriokomorze. Ostatnio otworzył się nowy szpital z taką usługą - http://www.vratislavia-medica.pl/ - zamierzam wypróbować.