Wypalanie traw to bezmyślność i wandalizm

Tomasz ZawadzkiZaktualizowano 
Jarosław Jakubczak
Wypalanie traw powoduje całkowite zniszczenie ekosystemu, którego odbudowa trwa kilka lat.

- Wypalanie traw stosowano na początku rozwoju rolnictwa, jako prymitywny zabieg agrotechniczny w systemie żarowym, a później w dwupolówce i trójpolówce. Technizacja i chemizacja rolnictwa, wprowadzenie uprawy mechanicznej i ograniczenie ugorowania zmniejszyły jego znaczenie - mówi prof. dr hab. Karol Wolski z Katedry Kształtowania Agroekosystemów i Terenów Zielonych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. - Obecnie brak jest uzasadnienia gospodarczego, ekologicznego jak i rolniczego dla wypalania traw. Przyzwyczajenia rolników do tej złej praktyki jest naganne i powinno być traktowane, jako akt bezmyślności i wandalizmu.

Podczas wypalania traw dochodzi do zanieczyszczenia atmosfery dioksynami. Powstają one w trakcie spalania masy organicznej na wolnym powietrzu. W porównaniu do powietrza niezadymionego zawartość dioksyn wzrasta wówczas dwudziestokrotnie. Tlenek węgla, dioksyny i wiele innych toksycznych substancji unoszonych wraz z popiołem są przyczyną chorób układu oddechowego, krążenia i kostnego, nowotworów, alergii oraz chorób oczu.

- Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami, na przykład tak lubianych przez nas wszystkich skowronków - mówi st.kpt.mgr Remigiusz Adamańczyk, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Wrocławiu - Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin. Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie i ulegają zaczadzeniu).

- Wypalanie traw powoduje całkowite zniszczenie ekosystemu, którego odbudowa trwa kilka lat. Następuje niekontrolowana zmiana składu botanicznego runi łąkowej i zniszczenie poziomu darniowego - mówi prof. dr hab. Karol Wolski. - Zniszczenie agroekosystemu powoduje obniżenie żyzności gleby, zmniejszenie zawartości próchnicy, co obniża plonowanie roślin nawet o 10 proc. Ogień niszczy materię organiczną gleby, redukuje związki azotu, a sole mineralne zawarte w popiele ulegają erozji wietrznej i wodnej, zanieczyszczając środowisko. Często zagrożenie pożarowe z tych obszarów przenosi się na sąsiadujące z nimi lasy, uprawy i zabudowania, przynosząc duże straty materialne. Dym nad drogami stanowi zagrożenia dla ruchu samochodowego - dodaje.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Wypalanie traw to bezmyślność i wandalizm - Dolnośląskie Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3