Władysława Frasyniuka wybory do Senatu nie interesują

Władysława Frasyniuka wybory do Senatu nie interesują (© Janusz Wójtowicz)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czy ludzie Rafała Dutkiewicza skupieni w stowarzyszeniu Obywatelski Dolny Śląsk będą walczyć o mandaty w Senacie w jesiennych wyborach? Czy zdecydują o tym już w niedzielę, kiedy spotkają się w Ossolineum na rozmowach na ten temat?

- Z taką nadzieją tu przyjedziemy - przyznaje Marek Obrębalski, radny sejmiku województwa z klubu ODŚ, były prezydent Jeleniej Góry. Jednak ani on, ani inni dolnośląscy działacze 100-proc. pewności nie mają. Nie dał im jej sam prezes Dutkiewicz, który do tej pory unikał oficjalnych odpowiedzi na ten temat.

- Decyzja, tak jak obiecałem, na pewno będzie w maju, ale nie wiem, czy już w tę niedzielę - ucina Dutkiewicz. Paweł Wybierała, burmistrz Milicza, który najpierw był z prezydentem Wrocławia w stowarzyszeniu Dolny Śląsk XXI, a teraz jest z nim w ODŚ, wskazuje: - To bardzo trudny temat. Decydując się na start do Senatu, wejdziemy w politykę. Ja sam nie wiem, jak moi działacze do tego podejdą. Spotkanie dopiero przed nami.

Czytaj także: Dworzec Wrocław-Mikołajów otwarty. Na Pracze i Kuźniki trzeba jeszcze poczekać

Nieoficjalnie jednak wiadomo, że większość z samorządowców z Obywatelskiego Dolnego Śląska chce się poddać weryfikacji wyborców. Będą im sprzyjać jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu, w których głosuje się na konkretne nazwisko.

A konkretne nazwiska na razie nie padają. Spekulowało się o Władysławie Frasyniuku, ale im bliżej ostatecznej decyzji o być czy nie być ODŚ w Senacie, jego kandydatura blednie. Sam Władysław Frasyniuk dementuje te doniesienia.

- Życie publiczne mnie nie interesuje, zwłaszcza Senat. Mam wrażenie, że trafiają tam ludzie, którym brakuje temperamentu - mówi.

Działacze ODŚ uparcie przekonują, że ludzi o znanych nazwiskach już szukają. Uszczelnili się jednak. Nie ujawniają ich zanim decyzji nie pobłogosławi zarząd stowarzyszenia i sam Rafał Dutkiewicz. Nieoficjalnie mówi się, że w tę niedzielę może się w Ossolineum nawet nie stawić. - Ale z dyskusji będzie wiadomo, w jakim kierunku pójdziemy - przekonuje jeden z działaczy.

Niewykluczone, że dolnośląscy samorządowcy nie będą jedynymi w kraju, którzy ruszą do walki o miejsce w wielkiej polityce. Do podobnego kroku szykują się m.in. ci z Krakowa i Poznania. Prezydentów tych miast namawiać miał do tego Rafał Dutkiewicz.



Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Jarek (gość)

Bardzo dobrze że populistę Dudkiewicza zaczyna łączyć się z Frasyniukiem, przynajmniej będzie pewna porażka !!! Dolny Śląsk jak i sam Wrocław ma już dość tego kierowcy autobusowego, który ma ogromne parcie na szkło jak również ciągnie go wyłącznie do "wadzy" . Jak się nic nie umie to najlepsza jest polityka !!