Wolimierz: Kolonia, na której zginęła Zuzia z Poznania, nie była zgłoszona w Kuratorium Oświaty

W poniedziałek wieczorem na polecenie Prokuratury Rejonowej w Lubaniu przeprowadzono sekcję zwłok Zuzi, która zmarła po wypadku w Wolimierzu.
Artur Nawrot, dyrektor domu dziecka nie zgłosił kolonii
 Rafał Święcki

Jak pisaliśmy, dziewczynka razem z dziesięcioosobową grupą wychowanków domu dziecka z Poznania przebywała na warsztatach teatralnych, prowadzonych przez aktorów teatru Klinika Lalek. W sobotę po kolacji, gdy bawiła się na hamaku, przewrócił się na nią olbrzymi, drewniany kloc, do którego ten hamak był przymocowany.

Sekcja ma dać odpowiedź na pytanie, co konkretnie było przyczyną śmierci dziecka. Lubańska prokuratura bada także pozostałe okoliczności zdarzenia. - Wiemy na pewno, że opiekunowie dzieci byli trzeźwi. Sprawdzamy, czy mieli odpowiednie uprawnienia - powiedziała nam prowadząca sprawę prokurator Kamila Wolańska. Prokuratura ustala też, czy obiekt, w którym odbywały się warsztaty, był dopuszczony do organizowania w nim letniego wypoczynku dzieci.

Jak ustaliła Gazeta Wrocławska obiekt nie był dopuszczony do organizowania wypoczynku! Warsztaty odbywały się na terenie tzw. Stacji Wolimierz, czyli dawnej stacji kolejowej, zaadaptowanej przez artystów teatru Klinika Lalek. Pobyt dzieci w tym obiekcie nie był zgłoszony w kuratorium oświaty. - Można to zresztą łatwo sprawdzić na naszej stronie internetowej: www.wypoczynek.men.gov.pl - mówi Waldemar Urbaniak, kierownik jeleniogórskiego oddziału Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.

- Na terenie powiatu lubańskiego nikt z Wielkopolski nie zarejestrował żadnego wypoczynku dzieci, a powinien. To była dzika kolonia - dodaje.

Oznacza to, że obiektów, w których przebywały dzieci, nie mogły sprawdzić pod kątem bezpieczeństwa żadne służby: ani straż pożarna, inspekcja sanitarna, ani też wizytatorzy kuratorium.

W poniedziałek m.in. na ten temat przesłuchiwany był w prokuraturze Artur Nawrot, dyrektor poznańskiego domu dziecka, którego podopieczną była Zuzia. - Dyrektor przyznał, że nie było zgłoszenia - potwierdza prok. Wolańska. Dodaje, że tragedia w Wolimierzu została wstępnie zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek.

Wstrząśnięta nim jest Maria Remiezowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania. - Dyrektor placówki, razem z psychologiem i dodatkowymi wychowawcami jeszcze w sobotę w nocy udali się na miejsce tej tragedii - mówi. - Na początku dzieci zadeklarowały chęć pozostania na warsztatach w Wolimierzu do końca - czyli do wtorku. Jednak dyrektor podjął decyzję o skróceniu pobytu.

Zobacz także: 5-latka zginęła podczas zabawy na hamaku

Janusz Pawul

  • Polska Gazeta Wrocławska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3