Politycy nie wiedzą, jak zbić ceny paliw

Bezradność - tak najkrócej można opisać działania władz w sprawie bardzo drogich paliw na polskich stacjach benzynowych.
Na stacjach paliw wciąż jest bardzo drogo
 fot. mikołaj nowacki

Mimo że w ciągu ostatnich trzech lat ich ceny podskoczyły o 40 procent, rząd nie podjął właściwie żadnych działań, które mogłyby pomóc zahamować ten galopujący wzrost. Co więcej, nie słychać nawet o podejmowaniu prób mających służyć ograniczeniu coraz wyższych kosztów tankowania pojazdów.

Właściwie jedyną podjął wicepremier Waldemar Pawlak. W maju tego roku zwrócił się do ministra finansów, aby ten wprowadził rozporządzenie obniżające wysokość akcyzy na paliwo. Według prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego pozwoliłoby to ograniczyć cenę benzyny i oleju napędowego o 20-3o gr na litrze. - Przy obecnych, bardzo wysokich cenach paliwa wpływy do budżetu są i tak większe, niż zakładaliśmy - podkreślał wicepremier.

Weź udział w akcji Chcemy Taniego Paliwa - podpisz petycję do rządu

Jego inicjatywa została jednak przyjęta, mówiąc oględnie, bez entuzjazmu. - Trudno się spodziewać obniżki akcyzy w sytuacji, gdy mamy tak wysoki deficyt budżetowy - tłumaczy w rozmowie z "Polską" Paweł Arndt, poseł PO, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych. I przytacza przykład z okresu rządów Kazimierza Marcinkiewicza. Wtedy także gwałtownie zaczęły rosnąć ceny paliw i premier zareagował czasowym zmniejszeniem akcyzy. - Ale to właściwie nie przyniosło żadnego efektu. Ceny na stacjach benzynowych praktycznie nie drgnęły, wzrosły jedynie marże koncernów paliwowych - przypomina poseł.
- Sytuacja budżetowa jest taka, że Jacek Rostowski musi liczyć każdy głos - wtóruje mu Jan Łopata, deputowany PSL i wiceprzewodniczący komisji finansowej. Ale jednocześnie nie przekreśla on koncepcji obniżenia wysokości akcyzy. - Przecież tańsze paliwo mogłoby przyczynić się do wzrostu PKB Polski. Wysokie ceny benzyny sprawiają, że wiele firm ogranicza swoją działalność, a to w konsekwencji hamuje rozwój kraju - wyjaśnia poseł w rozmowie z "Polską".

Jan Łopata zaznacza jednak, że rząd nie może zacząć odgórnie wyznaczać cen benzyny, ropy i gazu. - Już były czasy, gdy politycy decydowali o tym, ile kosztują ziemniaki i chleb. I wszyscy wiemy, jak to się skończyło - mówi. Poseł PSL uważa, że lepiej byłoby pobudzać konkurencję na rynku paliw. - Dziś działa na nim dosłownie kilka koncernów. Każdy z nich znalazł swoje miejsce na rynku, przez co nie muszą one walczyć zaciekle o klienta, obniżając ceny - wylicza. I zapewnia, że PSL będzie działał, by ten stan rzeczy zmienić. - Prezes Pawlak przez dwa lata przekonywał, że trzeba ograniczyć wysokość spreadów w bankach, zanim został wysłuchany. Z paliwami będzie podobnie - zapewnia.

Antoni Wojciechowski

  • Polska Gazeta Wrocławska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3