Jak wybrać świeżego karpia

Świeżego karpia poznamy przede wszystkim po sprężystej tuszy. - Jeżeli naciśniemy go na wysokości grzbietu, gdzie jest dobrze umięśniony, i się nie odkształci, to możemy go kupić - wyjaśnia prof. Ryszard Polechoński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Znakiem szczególnym karpia jest grzbiet. - Jeżeli jest duży, to oznacza, że mamy do czynienia z dorodnym okazem. Dobrze też popatrzeć na brzuch, który powinien być krągły. Zapadnięty albo płaski może oznaczać, że karp przechodził ostatnio jakąś chorobę - przekonuje profesor.

Przed zakupem dobrze jest też powąchać rybę. - Bo karp ma taką właściwość, że przejmuje zapachy tego, czym się ją żywi. Dlatego szybko poznamy źle karmionego po mulistym zapachu - dodaje naukowiec.

Karpia lubimy zjeść, ale nikt nie chce mieć go na sumieniu. O to, kto ma zabić wigilijną rybę, w wielu domach często wybuchają kłótnie. Jak humanitarnie go zabić, radzi ksiądz Wojciech Popielewski z kościoła Matki Bożej Królowej Pokoju na Pilczycach:
- Trzeba energicznie uderzyć w głowę karpia. Tak, żeby uszkodzić mózg. Potem ostrym nożem szybko ją odcinamy i gotowe.

Duchownemu właśnie w taki sposób niejednokrotnie zdarzało się posłać rybę na wigilijny stół. Ale zawsze ubolewał nad jej smutnym losem.

Po uśmierceniu karpia czas się zastanowić, jak go przyrządzić.
- Wiadomo, że karp po żydowsku i smażony na patelni to podstawa, ale można też spróbować zrobić rolady - przekonuje Jarosław Bugajski z restauracji Rybnej w Sukiennicach. Karpia trzeba wyfiletować, żeby nie miał ości, ale musi zostać skórka. Część mięsa mielemy i dodajemy do niego bułkę namoczoną w mleku, również zmieloną.

- Później żółtka, pęczek natki pietruszki, sól, pieprz i trochę gałki muszkatołowej. Wszystko razem mieszamy - wyjaśnia Bugajski. Później filety z ryby kładziemy na ściereczkę, a na niej układamy przygotowaną masę. Potem zawijamy całość w ścierkę i obwiązujemy sznurkiem. Następnie gotujemy w warzywnym wywarze przez około 20-25 minut. I danie gotowe. - Palce lizać - zapewnia Bugajski.

Co roku przed świętami dochodzą do nas informacje, że ceny karpi będą w tym roku o złotówkę lub dwie wyższe niż w poprzednim. Tymczasem w czwartek wieczorem w Tesco przy ul. Długiej i Realu przy ul. Bolesława Krzywoustego można było kupić świeżego karpia po 9,99 zł za kilogram. Ale wybierając świąteczną rybę, nie powinniśmy się kierować jedynie ceną.

- Warto zajrzeć karpiowi pod skrzela. Po nich poznamy, czy swoje ostatnie chwile spędził w dobrych warunkach - przypomina prof. Polechoński. - Jeżeli są wyblakłe, oznacza to, że woda była słabo napowietrzona i karp się dusił - dodaje.

Jeżeli zdecydujemy się kupić żywego karpia, ograniczmy jego cierpienie do minimum. - Niedopuszczalne jest przenoszenie żywej ryby w foliowej torbie do domu. To tak, jakby ktoś założył nam worek foliowy na głowę - podkreśla profesor Polechoński.

Współpraca Paulina Czarnota

Przemysław Wronecki

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3