Automobile i komputerowe testy, czyli historia prawa jazdy w Polsce

redakcja

Jak zmieniały się zasady przyznawania uprawnień do kierowania samochodem i kiedy było najłatwiej uzyskać prawo jazdy w Polsce?
 Michał Pawlik/Polskapresse

Pierwsze uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi pojawiły się w zaborze pruskim w 1903 roku. Początkowo kwalifikacje do prowadzenia samochodu opierały się na zasadach poruszania się wozem zaprzęgowym. W 1909 roku w warszawie utworzono pierwszy polski automobilklub. Przed pierwszą wojną światową na terenie Polski pod zaborami jeździło kilkaset samochodów. W okresie międzywojennym ich liczba sięgnęła 40 tys.

Kierowca - mechanik

W 1921 roku w życie weszły pierwsze ustawy o ruchu drogowym, które zostały rozwinięte w kolejnym roku m.in. o kwestię udzielania pozwoleń na prowadzenie pojazdów mechanicznych. Żeby uzyskać prawo jazdy trzeba było spełnić kilka warunków m.in: mieć skończone 18 lat i być właścicielem auta albo odbyć półroczną praktykę w warsztatach pojazdów mechanicznych i trzymiesięczny kurs prowadzenia pojazdu.

Podczas egzaminu trzyosobowa komisja sprawdzała czy kandydat na kierowcę zna: przepisy ruchu drogowego, wie jak przechowywać i obchodzić się z benzyną, zna budowę pojazdu i potrafi w jeździe próbnej udowodnić, że panuje nad samochodem. W przypadku oblania kandydat dostawał kolejną szansę nie wcześniej niż pół roku po poprzednim podejściu. Na marginesie, przepisy o ruchu drogowym mówiły o maksymalnej prędkości 25 km/h na terenie zabudowanym i 6 km na drewnianych mostach.

Oznaczenia "Nauka jazdy"

Więcej nauki przybyło przyszłym kierowcom w 1924 roku, gdy wprowadzono znaki drogowe. W latach 30. by otrzymać prawo jazdy, trzeba było mieć skończone 21 lat, poza tym trzeba było się wykazać wiedzą teoretyczną i umiejętnościami jak kilka lat wcześniej. Powtórzyć pierwszy egzamin można było po 30 dniach, a kolejny po dwóch miesiącach. W 1933 roku podwyższono maksymalną prędkość nawet do 60 km/h, a w terenie zabudowanym do 40 km/h. Pojazdy szkoleniowe zostały wyposażone w tablice "Nauka jazdy". Według szacunkowych danych egzamin przechodziło pomyślnie ponad 70 proc. kandydatów na zwykłych kierowców i 50 proc. tych, którzy chcieli zostać zawodowcami.

Po wojnie nakazano ponowną rejestrację pojazdów, a w 1948 wprowadzono nowe zasady przyznawania prawa jazdy. Wprowadzono również kategorie. By jeździć samochodem osobowym należało mieć uprawnienia oznaczone symbolem II dla aut z przyczepką o nośności wspólnej do czterech ton, III-a samochodów z przyczepką o nośności do 1,5 tony lub I dla wszystkich samochodów. Żeby otrzymać prawo jazdy kategorii II należało m.in. znać m.in. budowę pojazdu, umieć dokonywać jego drobne naprawy, a także umieć czytać mapy samochodowe i prowadzić auto w różnych warunkach drogowych.

Hamulec również dla egzaminatora

W 1954 roku ustalono nowe siedem kategorii pozwoleń na prowadzenie pojazdów mechanicznych. Za to osiem lat później wydano Rozporządzenie Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych w sprawie ruchu na drogach publicznych, które regulowało też kwestię szkolenia. Obowiązywać zaczęło oznaczenie aut szkoleniowych okrągłym niebieskim znakiem z napisem "Nauka jazdy", uczący się mógł wyjechać na drogi publiczne dopiero po wykazaniu w terenie zamkniętym, ze potrafi obsługiwać pojazd, instruktor miał sprawdzać znajomość przepisów przez kandydata. Odtąd egzaminy musiały być przeprowadzane pojazdami wyposażonymi w dźwignię hamulca dostępną również dla egzaminującego.

W 1985 roku tablica oznaczająca samochód szkoleniowy lub egzaminacyjny została zamieniona w kwadratową z literą "L". W 1992 roku zmieniły się zasady egzaminów na egzaminatorów. Teraz restrykcyjne testy i sprawdziany zdawało średnio 5 proc. kandydatów. Spadła też zdawalność kandydatów na kierowców z około 85 proc. do 50 proc. Wydłużyło się również szkolenie na kierowców, które trwało nawet trzy miesiące i miało często w programie zajęcia w warsztacie samochodowym.

Przesiadka na komputery

Spore zmiany nastąpiły w 2004 roku po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Wprowadzono m.in komputerową formę egzaminu teoretycznego. Przed 2004 rokiem za zgodą rodziców do egzaminów mogli przystępować nawet siedemnastolatkowie. Wprowadzona kategoria B1 pozwalała zdawać szesnastolatkom. Przez lata liczba pytań na testach wahała się od 18 do 25. Również zmienna była kwestia manewrów parkowania. Przed rokiem 2000 wszystkie trzeba było wykonać poprawnie między słupkami na placu, by wyjechać na miasto, w 2004 losowano wybrane zadania do wykonania na placu. W 2006 parkowanie odbywało się już tylko podczas jazdy miejskiej. Egzamin w ruchu miejskim wydłużono też wtedy z 25 do obowiązkowych 40 minut. Wprowadzono także monitoring w pojazdach egzaminacyjnych.

Ostatnie poważniejsze zmiany nastąpiły w 2013 roku, gdy wprowadzono dynamiczny egzamin teoretyczny. Kandydaci nie mogą wrócić do poprzedniego pytania, mają kilkadziesiąt sekund, by zapoznać się z danym zadaniem najczęściej zilustrowanym filmikiem i w ciągu. Początkowo baza pytań została utajniona, teraz jest już dostępna, ale pytań jest około 3 tys. i ciągle przybywa. Wcześniej pytań do testów było dziesięć razy mniej i kursanci często uczyli się ich na pamięć. Przed wprowadzeniem testu dynamicznego teorię zdawało nawet 85 proc. kandydatów a praktykę już około 30 proc. z nich. Po wprowadzeniu nowych testów zdawalność obu części wyrównała się na poziomie około 35 - 40 proc. Od 2014 roku prawo jazdy można zdawać również pojazdem innym niż należącym do ośrodka egzaminacyjnego, choć musi być on odpowiednio wyposażony (np. hamulec egzaminatora, kamera).

Do ruchu drogowego dopuszczono "angliki", czy potrzebne będą na nie dodatkowe uprawnienia?

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

02.09.2015, 14:00

ja zdawałem w 1994 roku i lekko nie było. Dziś zdał mój syn i już w trakcie jego kursu stwierdziłem, ze pewnie teraz bym nie zdał. Zauważyłem jednak (zgadzam się z Romanem), że inaczej wyglądała nauka kiedy ja chodziłem na kurs, a inaczej wygląda to dzisiaj. No i teraz muszę syna nauczyć jeździć, bo na prawo jazdy zdał, ale teraz to moje auto dostanie w d..e.

28.08.2015, 07:49

Gdy ja zdawałem na Prawo Jazdy w roku 1964 były tylko trzy organizacje które szkoliły kierowców Polski Związek Motorowy,Liga Przyjaciół Żołnierza i Związek Doskonalenia Zawodowego.Szczególnie PZMot doskonałe szkolił kierowców i nauczał kierowców przepisów i prowadzenia pojazdów.Egzaminy testowe to były czasy gdy najwięcej niedouczonych kierowców znalazło się na naszych drogach bo nie uczyli się przepisów a uczyli się numerów i alfabetu czyli odpowiedzi na pytania.Za kierownicą jestem 49 lat bez mandatu bez punktów karnych bez kolizji i wypadku bo w PZMocie przygotowano mnie do poruszania po drogach.Obecnie powstały różne podwórkowe firmy nauki jazdy i wielu z nich a szczególnie instruktorom nauki jazdy powinno się odebrać nie tylko uprawnienia do szkolenia ale i prawa jazdy.

26.08.2015, 23:01

Dawniej to bardziej uczyli kultury i dobrego zachowania na drodze. Dzisiaj wszystko nastawione jest na biznes. To już nie nauka jazdy lecz tresura.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3